- Aktywność graczy zagranicznych na rynku pierwotnym i wtórnym papierów skarbowych była w minionym kwartale imponująca - napisał bank w raporcie, powołując się na dane Ministerstwa Finansów. Większość, ponad 92%, zaoferowanych w lutym przez resort obligacji pięcioletnich trafiła do portfeli inwestorów spoza Polski (dane za marzec nie są jeszcze dostępne). Ponieważ kupowali oni nasze papiery również na rynku wtórnym, ich udział w łącznym zadłużeniu Skarbu Państwa z tytułu obligacji (rynkowych i oszczędnościowych) wzrósł w lutym do 21,4%, z 18,6% w styczniu. W posiadaniu zagranicy były papiery o łącznej wartości przeszło 36 mld zł. Resort podał, że w marcu nastąpił wzrost o kolejne 1,6 mld zł. A to oznacza, że w całym pierwszym kwartale zaangażowanie graczy zagranicznych zwiększyło się o 7,5 mld zł.
Potwierdzeniem tych tendencji mogą być dane z bilansu płatniczego, publikowane przez NBP. Wynika z nich, że w lutym inwestorzy spoza Polski ulokowali w naszych obligacjach rekordową kwotę prawie 2,9 mld USD. To niewiele mniej niż w całym 2002 r. Nawet po uwzględnieniu faktu, że połowa tej sumy to emisja euroobligacji, napływ środków (1,3 mld USD) był znaczący.
W opinii specjalistów, duże zainteresowanie naszymi papierami ma związek z oczekiwaniem na dalsze cięcia stóp procentowych. Inwestorzy zagraniczni spodziewają się nieco większych redukcji niż gracze z Polski. W ich ocenie przemawiają za tym wolniejsze tempo wzrostu gospodarczego, niska inflacja oraz opóźniające się ożywienie w gospodarkach światowych.
Powodem wzrostu popytu na nasze obligacje mogło też być podwyższenie rekomendacji dla Polski przez największe banki inwestycyjne oraz włączenie naszych papierów do globalnego indeksu obligacji. Ma to m.in. związek ze zbliżającym się członkostwem naszego kraju w UE.