Poprzez soft commisions rozumie się darmowe usługi, które brokerzy świadczą na rzecz swoich największych klientów, czyli funduszy inwestycyjnych (udostępniając im np. swoje terminale do handlu). W zamian za to domy maklerskie liczą na zwiększenie przychodów z prowizji, w wyniku nasilenia liczby transakcji z udziałem funduszy. FSA chce zakończyć ten proceder. Zakazane ma być także pobieranie jednorazowych opłat za tworzone przez brokerów liczne raporty i opracowania na rzecz funduszy.

Działania FSA mają na celu zwiększenie przejrzystości rynku, a przede wszystkim możliwość większego kontrolowania zarządzających w funduszach inwestycyjnych. - Z naszej analizy wynika, że podejmowane kroki powinny zapobiec nieuczciwej konkurencji i zabezpieczyć interesy inwestorów - twierdzi Gay Huey--Evans, dyrektor departamentu giełd i rynków FSA.

Pomysłodawcą reform brytyjskiego rynku funduszy jest Paul Myners - prezes Gartmore Investment Management - który w marcu 2001 r. przedstawił w parlamencie serię propozycji, mających na celu m.in. wyeliminowanie soft commisions. Rząd dał wtedy funduszom inwestycyjnym 2 lata na dostosowanie się do nowych zasad. W br. władze Wielkiej Brytanii przeprowadzają badanie, które ma wykazać stan dopasowania sytuacji w poszczególnych instytucjach zbiorowego inwestowania do planu Mynersa. W wypadku negatywnych wyników badania, nie wyklucza się nałożenia na branżę nowych, jeszcze bardziej restrykcyjnych, przepisów i obwarowań.