Postępowanie toczy się od sierpnia ubiegłego roku. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył Generalny Inspektor Informacji Finansowej. Prokuratura bada, czy członkowie zarządu lub rady nadzorczej spółki działali na jej szkodę. Sprawa dotyczy inwestycji kapitałowych największego w kraju producenta koszul.

Chodzi przede wszystkim o wsparcie dla powiązanej kapitałowo z Wólczanką firmy WLC Inwest, która lokowała z fatalnym skutkiem na giełdzie, jak i w bezpośrednie inwestycje łódzkiego przedsiębiorstwa. Dotyczyły one, podobnie jak w przypadku WLC, spółek z tzw. giełdowego czworokąta (poza Wólczanką tworzyły go Apexim, Szeptel i Energomontaż-Południe) oraz firm z nimi związanych - kapitałowo bądź różnymi interesami. - Postępowanie toczy się wciąż w sprawie - nikomu nie zostały przedstawione zarzuty. Prokuratura przesłuchuje świadków i gromadzi dokumentację dotyczącą transakcji - informuje nas Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Dlaczego trwa to tyle czasu i na jakim etapie jest postępowanie? - Ze względu na dobro śledztwa nie mogę podać żadnych szczegółów - odpowiada K. Kopania.

Postępowanie jeszcze się przeciągnie. W ostatnich dniach z pracy zrezygnował prowadzący je prokurator. Od dwóch dni śledztwo nadzoruje nowa osoba. - Trochę potrwa, zanim zapozna się ze sprawą - przyznał prokurator Kopania.

Wólczanka z powodu nieudanych inwestycji kapitałowych i wsparcia dla WLC popadła w tarapaty. Teraz szuka ponad 20 mln zł, by spłacić - jako poręczyciel WLC - należności wobec BGŻ. Wólczanka nie dotrzymała terminu zwrotu pieniędzy i nie wiadomo, jak zamierza rozwiązać problem. Wiadomo jedynie, że prowadzi w tej sprawie negocjacje i liczy na ich szybkie zakończenie. Na osłodę poinformował niedawno o dobrych wynikach za dwa pierwsze miesiące 2003 r. Przychody w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku wzrosły o 9,2 %, do ponad 15 mln zł, o kilkaset procent wzrosły też zyski. Wynik operacyjny sięgnął 1,4 mln zł, a zysk netto prawie 1 mln zł. W ubiegłym roku spółka zanotowała jednak gigantyczne straty (ponad 34 mln zł przy 86 mln zł przychodów). To efekt rezerw związanych przede wszystkim z poręczeniem dla WLC.