Reklama

Spłata długów ZUS do końca 2006 r.

Do końca 2006 roku ma nastąpić spłata długów ZUS-u wobec funduszy emerytalnych. Taki zapis znalazł się w projekcie ustawy, które Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Socjalnej przesłało do uzgodnień międzyresortowych. Przedstawiciele towarzystw emerytalnych zwracają uwagę, że spłata ma nastąpić za pomocą niepłynnych obligacji o stosunkowo niskim oprocentowaniu.

Publikacja: 12.04.2003 09:19

- Ministerstwo skierowało do uzgodnień projekt ustawy o przejęciu przez Skarb Państwa zobowiązań ZUS z tytułu nieprzekazanych składek do OFE - powiedział Krzysztof Pater, wiceminister gospodarki i pracy. - Mam nadzieję, że ustawa wejdzie w życie od 1września lub 1 października 2003 roku, a spłata zobowiązań zakończyłaby się w końcu 2006 roku. Dotyczy to zobowiązań z tytułu składek za okres od 1999 roku do końca 2002 roku.

Obecnie długi Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wobec klientów funduszy emerytalnych szacowane są na około 9,5 mld zł, z czego 6,5 mld zł to składki, a reszta to karne odsetki. Zgodnie z projektem ustawy, Skarb Państwa ma przejąć to zadłużenie, a następnie będzie je spłacać obligacjami o 12-letnim terminie zapadalności oraz o oprocentowaniu równym rentowności rocznych bonów skarbowych. Do tego ma być doliczana marża odsetkowa w wysokości 0,2%.

- Naszym zdaniem ta marża jest zbyt niska, aby zrównoważyć małą płynność tych obligacji - powiedział Krzysztof Lutostański, prezes PTE PKO/Handlowy, które zarządza OFE Bankowym.

Zwraca on uwagę, że obecnie nie ma zbyt wielu chętnych na długie papiery o zmiennym oprocentowaniu. Na rynku znacznie większym zainteresowaniem cieszą się obligacje o stałym kuponie. Poza tym emisja będzie miała wartość ok. 10 mld zł (obligacje będą trafiały do OFE przez najbliższe 3 lata), czyli niezbyt dużą w stosunku do obecnie emitowanych papierów skarbowych.

- Będziemy wnioskować o zwiększenie tej marży do 0,38% - zapowiedział K. Lutostański.

Reklama
Reklama

Spłata długów ma odbywać się sukcesywnie wraz z procesem identyfikacji składek i klientów, którym ZUS jest winien pieniądze. Według K. Patera, już obecnie można zidentyfikować około 40-50% zaległych składek, a w przypadku pozostałych kwot ZUS będzie musiał jeszcze raz zanalizować otrzymane dokumenty. Istnieje ryzyko - twierdzi wiceminister gospodarki i pracy - że nie da się znaleźć właścicieli nawet 20% zaległych składek.

Specjaliści wskazują, że w obecnej sytuacji może się pojawić spory problem z uzgodnieniem zapisów ustawowych, jako że najważniejszych z nich będą dokonywać ministerstwa finansów i gospodarki. Tymczasem ich szefowie - Jerzy Hausner i Grzegorz Kołodko - toczą obecnie wojnę na programy gospodarcze. Na dodatek rozmówcy PARKIETU wskazywali na jeszcze jedno niebezpieczeństwo, związane z rodzajem obligacji, jakie mają być użyte do spłaty długów. Wskazywali oni, że istnieje niebezpieczeństwo manipulacji rentownością bonów rocznych w tych okresach, które będą brane pod uwagę przy ustalaniu wysokości odsetek od obligacji użytych do spłaty długów ZUS-u. W tej sytuacji klienci funduszy uzyskiwaliby z tych papierów zyski niższe od tych, które osiągać będą inwestorzy na rynku bonów skarbowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama