"Utrzymujemy regularne kontakty z giełdą mediolańską i jesteśmy otwarci na dyskusję na temat współpracy - cytuje prezesa Euronextu francuska gazeta "Les Echos". Na ewentualny sojusz jednak trzeba trochę poczekać. Giełda mediolańska wciąż czeka na zgodę akcjonariuszy, aby stać się firmą publiczną.
- Mogę potwierdzić, że Euronext jest zainteresowany włączeniem w swoje struktury giełdy mediolańskiej. Interesujemy się nią, ponieważ jest tam notowanych wiele dużych, dobrze zarządzanych spółek, a rynek jest płynny i efektywny - powiedział PARKIETOWI Jean-Francois Dubroeucq, dyrektor Euronextu ds. kontaktów z zagranicą. - Chciałbym jednak zaznaczyć, że rozmawiamy również z wieloma innymi rynkami, więc Mediolan nie jest jedyny, choć zdecydowanie leży w kręgu naszych zainteresowań - dodał.
Bardziej ostrożnie wypowiadają się przedstawiciele giełdy mediolańskiej. - Nie chcemy komentować takich spekulacji. Możemy tylko przyznać, że w ostatnich dniach z wizytą był u nas prezes Euronextu i stąd może pogłoski na temat rychłego sojuszu - usłyszeliśmy w biurze prasowym Borsa Italiana. Komentując wizytę Jean-Francois Theodore szef giełdy mediolańskiej Massimo Capuano powiedział, że współpraca z Euronextem układa się bardzo dobrze, ale w najbliższym czasie Borsa Italiana nie planuje żadnych fuzji.
Euronext powstał we wrześniu 2000 r. z połączenia giełd paryskiej, amsterdamskiej i brukselskiej. Jest pierwszym tzw. paneuropejskim rynkiem akcji. Na początku 2002 r. do grupy Euronext dołączyła też giełda portugalska oraz londyński rynek derywatów Liffe, o przejęcie którego sojusz wygrał rywalizację z London Stock Exchange. Euronext postrzegany jest również jako najbardziej prawdopodobny strategiczny partner warszawskiej GPW. - Jesteśmy cały czas zainteresowani zacieśnianiem współpracy z Warszawą. Czekamy na stanowisko właściciela waszej giełdy i na jej prywatyzację - powiedział nam wczoraj Jean-Francois Dubroeucq.
Na koniec lutego br. na Euronext było notowanych ponad 1100 spółek, wobec 282 w Mediolanie. Kapitalizacja wszystkich firm na ogólnoeropejskim rynku wynosiła 1,3 bln euro. Gdyby przyłączyła się do niego giełda mediolańska, wówczas wartość rynkowa spółek zwiększyłaby się do ponad 1,7 bln euro.