Reklama

Kurs akcji może spaść do 8 zł

Najwyższy kurs w historii akcje Elektrobudowy zanotowały w lutym 1997 roku (71 zł). Jeszcze w 1999 roku wyniki finansowe były najlepsze w historii. Od tamtej pory zarówno spółka, jak i kurs jej akcji są jedynie cieniem dawnej świetności. Nie ma, niestety, sygnałów zmiany tej sytuacji.

Publikacja: 17.04.2003 09:46

Analizując kurs akcji Elektrobudowy na przestrzeni ostatnich lat warto przypomnieć, że w roku 1999 spółka osiągnęła 346 mln przychodów, a zanotowany wynik finansowy netto przekroczył astronomiczną dziś kwotę 21 mln zł. Zderzenie tych danych z wynikami roku 2002 w dużym stopniu tłumaczy dekoniunkturę na rynku tych walorów. Spadek przychodów o 26,5%, do 254,65 mln zł, nie jest może dramatyczny, jednak osiągane zyski na poziomie operacyjnym zmalały już o 86%, a na poziomie netto o 92%.

Niezadowoleni

inwestorzy finansowi

80-proc. spadek kursu walorów w ciągu ostatnich 6 lat odzwierciedla pogarszające się od roku 2000 wyniki finansowe. Jest to szczególnie istotne dla inwestorów finansowych, którzy, kupując akcje, liczą na zyski z dywidendy. A to właśnie ta grupa zdominowała akcjonariat spółki. Pakiety powyżej 5% (łącznie jest to 38,22% akcji i głosów na walnym zgromadzeniu) posiada 5 podmiotów. Jednak jak dotąd inwestorzy ci, pomimo stałego obniżania się ceny posiadanych przez nich akcji, nie wykazują większej chęci do ich pozbywania się. Przynajmniej skala dziennych obrotów na to nie wskazuje. W zasadzie od połowy 2001 roku normą stał się dzienny wolumen sięgający 1-2 tys. sztuk, przedzielany nagłymi "wyskokami". Wszystko to zdecydowanie utrudnia kreślenie scenariuszy na przyszłość.

Na wykresie kursu Elektrobudowy możemy wykreślić prostą, która od czasu ustanowienia historycznego maksimum wyznacza tempo spadku. Obecnie linia ta znajduje się na wysokości 20,5 zł (wykres logarytmiczny).

Reklama
Reklama

Wykres kursu znajduje się w takiej sytuacji, gdy rozważać powinniśmy raczej nie to, czy zdobycie przez popyt tych poziomów jest realne, lecz gdzie wyhamować mogłaby ostatnia fala spadków, rozpoczęta jeszcze w marcu 2002 r. O pogłębieniu spadków przesądza złamanie obszaru średnioterminowego wsparcia (16,9 - 17,1 zł), wyznaczanego przez dołki z marca i października 2001.

Historyczne minimum

na horyzoncie

W krótkim terminie nieuchronne wydaje się testowanie historycznego dołka. Szybko zniżkujące wskaźniki techniczne, które utrzymują wcześniej wygenerowane sygnały sprzedaży, nie pozwalają na złudzenia. Do tego dochodzą niepokojące sygnały ze strony średnich ruchomych, które także bliskie są sygnałów sprzedaży o średnioterminowym znaczeniu - średnia SK-45 rozpoczęła marsz na południe, zagrażając pokonaniem SK-90.

Potwierdzeniem tych sygnałów jest obraz tygodniowego MACD. Wskaźnik ten, po okresie wzrostów w kierunku poziomu równowagi, bliski jest ponowienia sygnału sprzedaży. Jego histogram już to zrobił. Podobnie negatywną wymowę daje analiza tygodniowej wersji RSI. Wskaźnik ponownie spadł poniżej poziomu 50.

Z powyższych obserwacji wynika, że pokonanie dotychczasowego minimum (12,5 zł), od którego dzieli nas 1,25 zł (albo 9%), zapowiadać będzie dalsze zniżki o podobnych rozmiarach jak ostatnia fala spadkowa. Zmniejszyła ona wartość kursu o połowę. Po spadku poniżej 12,5 zł bessa może sięgnąć 7,75-8 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama