Sporządziliśmy listę popularnych w Polsce ludzi, według dziedzin, w których błyszczą lub w których działają. Założyliśmy, że każdy z nich chce pozyskać pieniądze, emitując obligacje na swoje nazwisko. Zarządzającym funduszami zaproponowaliśmy udział w ankiecie, w której oceniali ich wiarygodność (zdolność kredytową). Ocena automatycznie przełożyła się na wysokość odsetek, które mogłyby skusić do zakupów potencjalnych nabywców obligacji.
Emisję obligacji na najkorzystniejszych dla siebie warunkach (to znaczy oferując jak najniższe oprocentowanie) mogliby przeprowadzić sportowcy. Właśnie ta grupa otrzymała zdecydowanie najwięcej ocen A (20 na 90), oznaczających najwyższą wiarygodność kredytową. Łącznie dwie najwyższe kategorie ocen (A i B) stanowiły aż 64% przyznanych sportowcom ratingów. Bardzo podobny wynik udało się uzyskać ludziom biznesu (60% ocen A i B), przy czym zdecydowanie rzadziej pojawiały się w tym przypadku najwyższe ratingi.
Ludzie biznesu
Zdaniem analityków, problemów w uplasowaniem emisji obligacji firmowanych swoim nazwiskiem nie mieliby ani Leszek Czarnecki, ani Bogusław Cupiał. Palma pierwszeństwa należy się pierwszemu z panów, który osiem ocen B "podparł" jednym najwyższym ratingiem. Sława człowieka sukcesu ciągnie się za Leszkiem Czarneckim od 2001 roku, kiedy sprzedał Francuzom z Credit Agricole pakiet akcji Europejskiego Fundusz Leasingowego za prawie 1 mld zł. Na wysoką ocenę Bogusława Cupiała wpływ miały nie tylko sukcesy na polu biznesowym. Nazwisko krakowskiego inwestora nierozerwalnie wiąże się z piłkarską drużyną Wisły Kraków, która w ostatnich miesiącach bardzo udanie reprezentowała polską piłkę na arenie międzynarodowej.
Show-biznes