Do godziny 18.40 zarówno Dow Jones jak i Nasdaq zwyżkowały pomimo początkowych spadków. Wśród inwestorów pojawiła się plotka, że pojmany został były iracki przywódca Saddam Hussajn, którego los pozostawał dotąd nieznany.
Przedstawiciel władz amerykański powiedział jednak telewizji NBC, że pogłoski te są nieprawdziwe.
"Ta plotka krążyła po rynku pod koniec sesji w Europie i choć niewielu traktowało ją poważnie, to jednak giełdy w Europie wzięły przykład z Wall Street. Całości dopełniły niskie obroty po świętach" - powiedział analityk jednego z paryskich banków.
Indeks FTSE Eurotop 300 wzrósł o 0,65 procent, zaś DJ Euro Stoxx zwyżkował o 0,67 procent. O tej porze działa jeszcze tylko giełda we Frankfurcie.
Inwestorów wciąż nękają obawy o zyski przedsiębiorstw, szczególnie, że trwająca seria publikacji wyników wywołuje mieszane uczucia. Firmy są też raczej niechętne prognozowaniu wyników.