Na czym miałaby polegać zamiana zobowiązań na kredyty? Szczegóły planu są nieznane. Główne korzyści, jakie osiągnięto by przy takiej operacji, to przede wszystkim wydłużenie terminów płatności (znaczna część zobowiązań jest już przeterminowana) i mniejsze koszty. Odsetki od kredytów są niższe niż odsetki ustawowe. W całe przedsięwzięcie musiałyby się jednak zaangażować samorządy - formalnie właściciele publicznych zakładów opieki zdrowotnej. O tym, że długi służby zdrowia to problem samorządów, stwierdza się w programie naprawy finansów publicznych autorstwa wicepremiera Grzegorza Kołodki. Jak powiedziała w rozmowie z PARKIETEM Alicja Milewska, przewodnicząca Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia, bez udziału samorządów cały plan spali na panewce. Tymczasem same samorządy nie kwapią się do uznania odpowiedzialności za długi ZOZ-ów. Tłumaczą, że nie mogły sprawować należytego nadzoru właścicielskiego nad szpitalami - bo nie mogły np. stawiać ich w stan upadłości, ani prowadzić postępowań układowych z wierzycielami.

A jest o co się układać. Według danych Ministerstwa Zdrowia, na koniec ub.r. długi ZOZ-ów wynosiły ok. 5,5 mld zł. Rok wcześniej było to 4,5 mld zł. Jednym z pomysłów, jak się pozbyć tego garbu, była emisja papierów dłużnych na poczet tych zobowiązań. Teraz nieoficjalnie mówi się o zamianie ich na kredyty długoterminowe.

- Są takie plany, ale rozważamy kilka wariantów. Ministerstwo Finansów nad tym pracuje i jest jeszcze za wcześnie, żeby o tym rozmawiać - dowiedzieliśmy się w resorcie finansów. Nasz rozmówca, który prosił o zachowanie anonimowości, dodaje, że jakiekolwiek mechanizmy, które pomogłyby publicznym zakładom opieki zdrowotnej pozbyć się zadłużenia, będą wprowadzone pod kilkoma warunkami. Najważniejsze to przyjęcie rozwiązań, które umożliwiałyby przeprowadzanie upadłości niewypłacalnych ZOZ-ów i zaostrzenie ich kontroli finansowej przez samorządy.

- W jakiś sposób wszyscy podatnicy będą musieli jednak za to zapłacić. Chodzi nam o znalezienie takich rozwiązań, żeby nie powiększać długu publicznego - mówi nasz rozmówca.

Gdyby to Skarb Państwa gwarantował kredyty samorządom, to, zgodnie z polską metodologią liczenia długu publicznego, przewidywane wypłaty z tytułu udzielenia tych gwarancji powiększyłyby zadłużenie. Sytuacja zmieni się jednak po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Zgodnie z metodami stosowanymi w UE przewidywanych wypłat do długu się nie zalicza.