- Pierwszy kwartał jest tradycyjnie najgorszy dla działalności spółki. Zdecydowaną większość robót realizujemy bowiem wiosną i latem - powiedział nam Jacek Faltynowicz, prezes Elektrobudowy. W ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku sprzedaż spółki osiągnęła 40,2 mln zł wobec 37,3 mln zł zaplanowanych w budżecie. Strata brutto wyniosła 4,1 mln zł (zarząd zakładał 4,4 mln zł straty). - Aktualnie Elektrobudowa ma wypełniony portfel zamówień o wartości 145 mln zł. Ponad 125 mln przypada na ten rok. Jeszcze nigdy w historii spółki nie mieliśmy takiego wysokiego obłożenia zamówieniami w tym okresie. Dlatego jestem przekonany, że wykonamy nasz plan wyników finansowych na 2003 rok - wyjaśnił prezes Faltynowicz. Zgodnie z nim, przedsiębiorstwo ma osiągnąć przychody ze sprzedaży w wysokości 270 mln zł oraz wypracować 4,1 mln zł zysku netto.
Katowicka spółka specjalizuje się w produkcji urządzeń do rozdziału i przesyłu energii elektrycznej oraz w montażu tych urządzeń. Przedsiębiorstwo świadczy swoje usługi prawie wszystkim polskim elektrowniom. - Obecnie kończymy realizację inwestycji amerykańskiego PSEG w chorzowskiej spółce Elcho. Zaczynamy także prace przy inwestycji francuskiego EdF w budowę kotła gazowo-parowego w Zielonej Górze. Jesteśmy obecni także w Elektrowni Turów. Wkrótce wystartujemy w dużym przetargu na modernizację Elektrowni Połaniec. Nie obawiam się, że w najbliższych kilku latach zabraknie dla nas pracy w polskiej elektroenergetyce - zapewnił prezes Faltynowicz.
Spółka rozpoczyna również sprzedaż swoich urządzeń w Rosji. Zdaniem prezesa, placówka firmy w Petersburgu powinna w tym roku osiągnąć kilka milionów złotych przychodów. Władze firmy nie wykluczają również połączenia z inną spółką z branży automatyki przemysłowej.
Obradująca w środę rada nadzorcza postanowiła zarekomendować przeznaczenie zysku netto za 2002 rok (1,63 mln zł) na kapitał zapasowy. - Mimo że ta decyzja jest odstępstwem od naszej praktyki przeznaczania zysku na dywidendę i zakup akcji w celu umorzenia, to nasze rosnące potrzeby inwestycyjne uzasadniają taki krok - stwierdził prezes Faltynowicz.