Zysk netto Credit Suisse wyniósł w I kwartale br. 650 mln franków szwajcarskich (477 mln USD), wobec 368 mln franków w tym samym okresie 2002 r. W ostatnich trzech kwartałach ub.r. firma notowała jednak straty, a cały 2002 r. zamknęła rekordową kwotą na minusie - 3,3 mld franków.
Dwóch dyrektorów generalnych Credit Suisse - Oswald Gruebel i John Mack - obiecali, że ten rok bank zamknie na plusie. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ popadł on w problemy finansowe ze względu na zbyt ekspan sywną strategię realizowaną przez poprzedniego szefa Lukasa Muehlemanna. W ciągu pięciu lat wydał on na ekspansję aż 22 mld USD, a efektem jego działań była właśnie rekordowa strata w ub.r.
- Widać, że program redukcji kosztów wdrożony przez nowy zarząd przynosi efekty - podkreśla, cytowany przez Bloomberga, Dieter Buchholz z funduszu BNP Paribas Private Bank Switzerland. John Mack podjął m.in. decyzję o zwolnieniu 6,5 tys. pracowników z podlegającej mu bezpośrednio jednostki inwestycyjnej - Credit Suisse First Boston. W lutym szwajcarski bank zapowiedział też, że na macierzystym rynku pracę straci 1250 osób. Łącznie od połowy 2001 r. redukcje zatrudnienia w firmie objęły już 9350 osób, czyli ponad 10% wszystkich pracowników.
Poza redukcją kosztów do dobrych wyników szwajcarskiej grupy przyczyniły się dobre wyniki, zanotowane przez Credit Suisse First Boston. Bank inwestycyjny zarobił w I kwartale 160 mln USD, przede wszystkim dzięki większym wpływom z działalności na rynkach obligacji i mniejszym odpisom na pokrycie strat z inwestycji w akcje. CS First Boston dołączył więc do innych potentatów z branży, takich jak J.P. Morgan Chase, Goldman Sachs czy Morgan Stanley, którzy również notują znacznie lepsze wyniki od spodziewanych, właśnie dzięki dobrej koniunkturze na rynkach obligacji.
Z kolei dział bankowości komercyjnej, na którego czele stoi Oswald Gruebel, zanotował w I kwartale zysk w wysokości 660 mln franków (490 mln USD). Sprzyjały temu przede wszystkim lepsze rezultaty w private bankingu, czyli kompleksowej obsłudze finansowej najzamożniejszych klientów.