Po Świętach Wielkanocnych na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) miało miejsce małe święto. Od początku roku (licząc wg daty dostawy) do sesji, która odbyła się 22 kwietnia na Rynku Dnia Następnego (RDN), wolumen obrotu przekroczył 1 TWh. Jest to więcej niż w całym ubiegłym roku.
Gdyby przyjąć, iż TGE ma stały procentowy udział w portfelu spółek dystrybucyjnych, to latem, wraz ze spadkiem zapotrzebowania, obroty na rynku powinny zacząć powoli obniżać się. Dodatkowo przed nami sezon remontów w elektrowniach, co przyniesie ze sobą spadek podaży z ich strony. Mimo to myślę, że TGE ma realne szanse, by zamknąć ten rok obrotem przekraczającym 3 TWh. Mogą się do tego przyczynić zmiany planowane na rynku bilansującym. Spekuluje się, iż od lipca 2003 Operator Systemu może zacząć rozliczać odchylenia od planu elektrowni w taki sam sposób jak odchylenia spółek dystrybucyjnych, czyli według trzech cen. Nie życzę tego żadnej elektrowni. Każdy dodatkowy koszt dla elektrowni podniesie cenę płaconą za energię przez spółki dystrybucyjne. W przypadku takiego scenariusza rozwoju rynku jedno jest pewne - TGE przybędzie kilku aktywnych uczestników w postaci elektrowni, co może przyczynić się do wzrostu wolumenu obrotu.