Mimo to, że poniedziałkowe notowania zakończyły się dość solidną zwyżką, to niewiele wniosły do rozważań na temat koniunktury w perspektywie kolejnych tygodni. Rynek od trzech miesięcy tkwi w silnym trendzie bocznym, utrudniającym stawianie prognoz w krótkim terminie. Kwietniowy spadek zatrzymał się na 61,8-proc. zniesieniu wcześniejszej zwyżki, więc niewykluczone że mieliśmy do czynienia z ruchem korekcyjnym. Ale tak samo można potraktować dwudniowy wzrost, w wyniku którego udało się odrobić dopiero 2/3 kwietniowej przeceny. Wczorajsza luka hossy też nie poddaje się jednoznacznej interpretacji. Z jednej strony jest pozytywnym sygnałem, ale z drugiej warto zauważyć, że kupujący poza wysokim otwarciem niewiele zdziałali w dalszej części dnia. Zresztą przypomina się sesja z 7 kwietnia, która przebiegała podobnie, choć towarzyszyły jej znacznie większe obroty. Utworzenie okna hossy było ostatnim akcentem poprawy koniunktury. Dzienny MACD nie zdołał przeciąć średniej, ale wciąż utrzymuje się w obszarze wartości dodatnich. Te sprzeczne sygnały tylko potęgują niepewność i potwierdzają dominację tendencji horyzontalnej. W związku z tym obie strony rynku nadal mają argumenty w ręku i mogą na razie liczyć na realizację zakładanego przez siebie scenariusza.

Kluczowym wsparciem jest obecnie 1110 pkt. W przypadku jego przełamania dojdzie do ukształtowania dwóch położonych coraz niżej dołków, co wypełni definicję trendu malejącego. W takiej sytuacji uzasadnione będzie oczekiwanie na osiągnięcie przez WIG20 w miesiącach letnich wartości trzycyfrowej. Alternatywą dla tego wariantu jest zamknięcie ponad 1143 pkt, stwarzające szansę na test kwietniowego maksimum i utrzymanie indeksu w trendzie bocznym. Wtedy kupujący mogliby doprowadzić do wzrostu do 1174 pkt. Ze względu na małe obroty, towarzyszące dwudniowej poprawie koniunktury, wskazujące na to, że jest ona wynikiem bierności podaży, a nie pojawienia się na parkiecie świeżego kapitału, bardziej prawdopodobna jest pierwsza możliwość. Zamknięcie poniżej 1125 pkt będzie sygnałem, że sprawy rzeczywiście idą w kierunku korzystnym dla niedźwiedzi.