Zmienność mierzona 10-sesyjnym wskaźnikiem ATR w okolicy 1,5% oraz średni indeks kierunkowy ADX przy najniższych poziomach w historii kontraktów na WIG20 w zupełności wystarczą, aby oddać sytuację, która od dłuższego czasu panuje na rynku futures na GPW. Jeżeli dodamy do tego, że w trakcie ostatnich 3 miesięcy najdłuższy trend miał wysokość zaledwie około 80 pkt., to aż dziw bierze, że na rynku wciąż udaje się utrzymać dość wysokie obroty. Średni dzienny wolumen dla kontraktów na WIG20 za ostatnie 20 sesji wynosi ponad 13 200 sztuk, co, zważywszy na ostatni wyjątkowo nieciekawy okres do podejmowania decyzji inwestycyjnych, jest dobrym wynikiem.

W ramach trwającego od blisko roku trendu bocznego o rozpiętości 230 pkt da się oczywiście wyróżnić niższego rzędu trendy wzrostowe lub spadkowe. Z takim krótkoterminowym trendem wzrostowym mamy aktualnie do czynienia. Wyznacza go linia, która teraz znajduje się na wysokości 1125 pkt. Bariera ta kilkakrotnie w trakcie ostatnich dwóch miesięcy zatrzymywała spadki i podobnie stało się na przełomie kwietnia i maja. Wsparcie to nawet zostało nieznacznie przekroczone, ale zaraz po tym notowania kontraktów powróciły do wzrostów. W trakcie dwóch pierwszych sesji maja futures na WIG20 zyskały ponad 30 pkt, przełamując w międzyczasie poziom 1147 pkt, gdzie na wykresie intraday przebiega linia szyi podwójnego dna. Takie zachowanie pozostawia szansę na kontynuację wzrostu także na najbliższych sesjach. Z wysokości formacji wynika, że powinien on sięgnąć 1180 pkt, czyli oporu, jaki wyznacza najwyższy punkt od ponad 3 miesięcy. Ewentualne pokonanie tej bariery otworzyłoby drogę do górnego ograniczenia trendu bocznego (1250 pkt).