Dramatyczne statystyki dotyczące zachorowań i zgonów Polaków z powodu nowotworów złośliwych przedstawił wczoraj onkolog prof. Cezary Szczylik z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. - Liczba zachorowań na raka stale wzrasta. W przypadku niektórych grup, np. kobiet, jest najpoważniejszą przyczyną zgonów, wyprzedzając w tych statystykach nawet choroby układu krążenia - stwierdził. Według niego, nowotwór złośliwy jest chorobą cywilizacyjną, dlatego też wraz z rozwojem cywilizacji liczba zachorowań będzie rosła. Szacuje się, że w 2010 r. w Polsce ich liczba wzrośnie do 160 tys. rocznie, z czego 100 tys. zakończy się śmiercią.

Niestety, w Polsce szansa na wyleczenie jest dramatycznie niska - nie przekracza 30%. W Europie Zachodniej szansę na przeżycie ma 50% pacjentów. Podstawową przyczyną występowania tych różnic jest zbyt późne rozpoznanie choroby. Kolejne to brak dostępu do nowoczesnych metod leczenia i środków na jego sfinansowanie. - Mam informację, że w niektórych ośrodkach pula pieniędzy przeznaczonych w tym roku na refundację kosztów leczenia onkologicznego skończyła się już w marcu - twierdzi prof. Cezary Szczylik. Pomóc w walce z rakiem mogłoby stworzenie właściwego systemu profilaktyki, wcześniejsze rozpoznawanie choroby, jak też znalezienie dodatkowych środków na leczenie, których nie jest w stanie zapewnić budżet państwa.

Niezbędne środki mogą pochodzić np. z ubezpieczeń zdrowotnych. Taką propozycję ma od miesiąca, jak na razie jako jedyne, Amplico Life. Ubezpieczenie na wypadek zachorowania na nowotwór złośliwy "Nadzieja" daje możliwość, w przypadku zdiagnozowania choroby, uzyskania świadczenia w wysokości 20-40 tys. zł, które może być przeznaczone na pokrycie dodatkowych kosztów leczenia. Ponadto, od 4. dnia pobytu w szpitalu, pacjent ma przez maksimum 180 dni zapewnione dzienne świadczenie szpitalne w wysokości 100-200 zł (wzrasta ono dwukrotnie, jeśli przebywa na OIOM-ie). Może także liczyć na dzienne świadczenie rehabilitacyjne w wysokości od 100 do 200 zł. Składka roczna, która zależy od wieku, tego, czy ubezpieczony jest palaczem oraz wariantu ubezpieczenia, waha się od 400 zł do 1800 zł. Osoba w wieku 33 lat w wariancie maksymalnym zapłaci, w zależności od tego, czy pali papierosy, czy nie - 1335,4 zł lub 992,4 zł składki rocznie.