HSBC dysponuje prawie 40 tys. mkw. w City, w tym oddziałem wyposażonym w kolumny z zielonego marmuru i lampy w stylu art deco, w dodatku usytuowanym tuż przy Banku Anglii. W II półroczu 2002 r. HSBC utworzył rezerwy w wysokości 76 mln USD na pokrycie kosztów utrzymania pustych budynków.
HSBC przygotowywał się do przeprowadzki trzy lata. I wreszcie przed miesiącem prezes spółki, sir John Bond, otworzył nową 42-piętrową siedzibę zaprojektowaną przez Johna Fostera z czerwonym logo banku widocznym z odległości 5 mil.
Spółka zapłaciła 860 mln USD za ponad 100 tys. mkw. powierzchni biurowej, a później za 420 mln USD wyposażyła nowe wnętrza. W czasie boomu z minionej dekady również inne banki: Citigroup, Morgan Stanley i Lehman Brothers, wzniosły w Canary Wharf 200-metrowe wieżowce. Teraz szukają dzierżawców na zbędną powierzchnię, przy czym czynsze spadły o 30% od szczytu z połowy 2000 r.
Puste biura w City stanowiły w marcu 15,5% ogólnej powierzchni biurowej, a mogą sięgnąć 17,5%, jeśli nie uda się znaleźć chętnych na 240 tys. mkw. w budynkach, które mają być oddane do użytku w tym roku.
Zbędnej powierzchni przybywa też w wyniku redukcji personelu w firmach finansowych. Do końca tego roku liczba zlikwidowanych miejsc pracy w City wzrośnie do 35 tys., a więc 11% stanu z wiosny 2000 r.