W opinii wiceministra gospodarki i pracy Andrzeja Szejny, agencja, która powstanie na bazie PAI i PAIZ, będzie miała za zadanie przede wszystkim promocję inwestycji zagranicznych. - Będą o nią dbały utworzone w niektórych krajach oddziały zagraniczne agencji. Powstaną także placówki w Polsce, w regionach, które nie radzą sobie z przyciąganiem inwestycji zagranicznych - mówi A. Szejna.

Z tego względu połączenie obu spółek nie wygeneruje żadnych oszczędności. Jednak środki, jakie obecnie budżet wykłada na funkcjonowanie obu spółek, mają być wydatkowane racjonalniej. A. Szejna chciałby, aby nowa agencja dostawała co roku co najmniej 6 mln zł.

Do formalnego przejęcia PAIZ przez PAI ma dojść w maju. W ten sposób powstanie na okres kilku miesięcy Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Później stopniowo zostanie wyłoniony zarząd nowej spółki i rada nadzorcza. Jeszcze w tym roku na jej bazie powstanie nowy podmiot - rządowa agencja ds. promocji eksportu i inwestycji zagranicznych. Aby jednak taka agencja mogła funkcjonować, potrzebna jest specjalna ustawa. Zdaniem A. Szejny, trwają obecnie prace nad autopoprawkami do ustawy o utworzeniu agencji "Pro Polonia". Wiceminister gospodarki ma nadzieję, że zostanie ona przyjęta w tym roku, by nowa agencja mogła zostać utworzona jeszcze w grudniu.

Pod skrzydła agencji ma trafić uruchomiony właśnie kosztem 2,2 mln zł portal promocji eksportu (www.eksporter.gov.pl). Potencjalni eksporterzy mogą tam znaleźć kontrahentów, złożyć własną ofertę bądź znaleźć informacje na temat rynku, na którym chcieliby zaistnieć jako eksporterzy. Na razie ma nim zarządzać resort gospodarki.