- Osobiście mówię "tak" dla Unii Europejskiej. Z całym przekonaniem mogę też powiedzieć: "tak" dla rynku kapitałowego w Unii. Rynek jest przygotowany do integracji - zapewnia Jacek Socha, przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Jego zdaniem, po przystąpieniu Polski do UE niewiele się zmieni, jeśli chodzi o działalność Komisji. - My to wyzwanie, jakim jest Unia, dokładnie znamy. Uznaliśmy, że egzotyczne rynki, tworzące własne, oryginalne regulacje, stracą na konkurencyjności - twierdzi.
Integracja oznaczać będzie np. wprowadzenie tzw. zasady wzajemnego uznawania prospektów informacyjnych czy zasady jednego paszportu (licencje uzyskane w jednym kraju UE obowiązują też w innym). To spowoduje większą konkurencję na rynku usług brokerskich. Domy maklerskie będą mogły też tworzyć alternatywne systemy obrotu oraz zawierać tzw. transakcje wewnętrzne.
Przewodniczący zwraca uwagę, że - wbrew oczekiwaniom - zatrzymał się proces budowania paneuropejskich platform obrotu. Jedyną, która sobie nieźle radzi i nie rezygnuje z ogólnoeuropejskich ambicji, jest Euronext. - Okazało się, że wspólny mianownik znacznie łatwiej znaleźć w regulacjach dotyczących rynku kapitałowego - ocenia J. Socha. Powstały bądź powstają więc projekty nowych dyrektyw UE, np. o przejęciach, prospektach informacyjnych, obowiązkach informacyjnych czy usługach inwestycyjnych. Okazuje się, że nasze regulacje mogą wyprzedzić unijne. - Nowe Prawo o publicznym obrocie uwzględnia już także część rozwiązań znajdujących się w projektach nowych dyrektyw unijnych, np. w kwestii wprowadzania papierów na rynek - wyjaśnia Mirosław Kachniewski, dyr. sekretariatu KPWiG. Dotyczy to także uchwalonej niedawno dyrektywy o nadużyciach na rynku (projekt naszej ustawy przewiduje karanie przez Komisję manipulacji i wykorzystywania informacji poufnych) czy projektu dyrektywy o usługach inwestycyjnych.