- Cały problem polega na uważnym czytaniu dokumentów. Nie można próbować robić nic na własną rękę, gdyż na pewno zostanie to zakwestionowane. Skrupulatne stosowanie się do wymagań jest jedyną drogą do sukcesu - podkreślił Marek Malinowski, kierownik Pracowni Strategii Rozwoju Miasta w Urzędzie Miasta w Olsztynie. Unia Europejska bardzo skrupulatnie kontroluje wydawanie pieniędzy i każde uchybienie grozi odrzuceniem projektu. W tego typu przedsięwzięciach doświadczenie jest na wagę złota. - Wszyscy - my, instytucje w Warszawie oraz przedstawiciele Unii Europejskiej - uczyliśmy się. Wspólnie przecieraliśmy szlaki. Następcom będzie łatwiej - powiedziała Jolanta Żuk, kierownik jednostki realizującej Projekt ISPA w przedsiębiorstwie Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Pile.
Uwaga na język
- Nie jest jeszcze do końca stworzony format wszystkich dokumentów. Cały czas wprowadzane są zmiany. Trzeba to uważnie obserwować i na bieżąco wprowadzać korekty - powiedział Adam Jaśkowiak, kierownik zespołu ds. realizacji inwestycji ISPA w Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie. Należy też pamiętać, że cała dokumentacja jest w języku angielskim. Dopiero po zatwierdzeniu ostatecznej wersji przygotowywana jest polska wersja.
Samorządy narzekają na bardzo rozbudowaną strukturę koordynatorów projektów. Poza przedstawicielstwem Unii Europejskiej w Polsce w proces weryfikacji dokumentów zaangażowane są także ministerstwa Finansów, Infrastruktury i Ochrony Środowiska, Urząd Komitetu Integracji Europejskiej oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. - Dodatkowo w każdej z nich pracuje zbyt mało osób. Powoduje to tworzenie się zatorów i niedotrzymywanie terminów, jakie mają te instytucje na przegląd dostarczonej dokumentacji - podkreślił A. Jaśkowiak.
Kluczem są warunki