- Dziś zdolność samorządów do wchłaniania pieniędzy z UE jest bardzo niska - ocenia wiceprezes agencji. Fitch liczy to wskaźnikiem siły finansowej, który jest różnicą między bieżącymi dochodami, a wydatkami samorządów. Zdaniem E. Kamińskiej, w ogólnym rozrachunku ta różnica dla samorządów jest ujemna.
- Jeśli w przypadku dużego miasta wojewódzkiego siła finansowa wynosi 800 tys. zł, to oznacza to, że takie miasto nigdy nie otrzyma pieniędzy z Unii Europejskiej - mówi wiceprezes Kamińska. Jej zdaniem, program naprawy finansów publicznych wicepremiera Grzegorza Kołodki, choć głosi hasła większej samodzielności finansowej samorządów i zwiększenia ich zdolności współfinansowania inwestycji z UE, wcale tego nie gwarantuje.
- Dokument nazywany programem to tak naprawdę pełen sprzeczności zarys programu. W takiej formie on nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego - uważa Elżbieta Kamińska.
Główne wady dokumentu przedstawionego przez resort finansów to nieprecyzyjne zapisy dotyczące zagospodarowania środków z tytułu likwidacji ulg podatkowych. Według E. Kamińskiej nie jest jasne, czy całość tych pieniędzy dostaną samorządy. Poza tym nie wiadomo, w jaki sposób będą dzielone wpływy z podatków dochodowych między poszczególne szczeble samorządów. - Dość swobodnie są traktowane stawki CIT. Nie wiemy, w jaki sposób zostanie zrekompensowana obniżka tego podatku do 19%. Tymczasem to samorządy poniosą główne konsekwencje zabawy podatkami dochodowymi - mówi wiceprezes Fitch Ratings.
Zgodnie z programem naprawy finansów publicznych wpływy z PIT i CIT będą przekazywanie do samorządów stopniowo. W 2004 r. będzie to ok. 6,6 mld zł. W 2006 r. kwota ta zwiększy się do 37,3 mld zł.