Powszechnie sądzi się, że za takimi wzrostami i obrotami musiał stać spekulacyjny kapitał zagraniczny. Najprawdopodobniej tak było, zważywszy na spore wymiany na rynku walutowym w dniach poprzedzających tę "akcję". Takie pochodzenie kapitału nosi ze sobą dla rynku pewne konsekwencje. Z reguły nie jest to bowiem wejście na 1-2 sesje, ale przynajmniej na kilka, a być może nawet na dłużej. Do referendum unijnego pozostało u nas 3 tygodnie i możliwe jest, że właśnie rozpoczęliśmy dyskontowanie tego wydarzenia.
WIG20 ponad linią
trendu spadkowego
Najważniejszym wydarzeniem na wykresie indeksu 20 największych spółek jest pokonanie półtorarocznej linii trendu spadkowego. Odbyło się to przy zwiększonych obrotach, co zwiększa wiarygodność przełamania. Ponadto na kolejnej sesji mieliśmy do czynienia z klasycznym ruchem powrotnym przy mniejszym wolumenie. Na wykresie dziennym można wykreślić wzrostowy kanał, którego górne ograniczenie znajduje się na wysokości ok. 1188 punktów.
Jednakże najważniejszym oporem dla WIG20 jest psychologiczny poziom 1200 punktów oraz luka bessy z 17 stycznia (1202-1207 punktów). Pokonanie tych barier powinno doprowadzić nas do kolejnej strefy oporu w ok. 1240-1250 punktów. Do końca miesiąca taki scenariusz wydaje się prawdopodobny, gdyż wskaźniki techniczne generalnie przemawiają za ruchem w górę.