Rzecznik Corusa stwierdził jednak, że na ostatnim spotkaniu z kierownictwem spółki Usmanow nie podniósł kwestii powiększenia swojego pakietu czy uzyskania miejsca w zarządzie. Podkreślił jednak, że Corus jest bardzo zainteresowany współpracą z krajami dostarczającymi surowców po niskich cenach, czyli takimi jak Rosja.

W Wielkiej Brytanii zwraca się uwagę na wpływy Usmanowa w kręgach biznesu rosyjskiego. Uzbecki inwestor kontroluje jedną z największych kopalń rudy żelaza na Uralu, jest szefem Gazprominvestholding - finansowego ramienia Gazpromu. W samej Wielkiej Brytanii Aliszer Usmanow także nie jest osobą nieznaną. Piastuje funkcje wiceprzewodniczącego firmy Global Natural Energy, a także przewodniczącego Europe Steel, londyńskiej spółki handlującej stalą. Usmanow nie ukrywa, że jego zaangażowanie się w Corusa ma przede wszystkim na celu zachęcenie koncernu do korzystania ze złóż rosyjskich.

Corus będzie miał ciężki orzech do zgryzienia. Okazja importu tanich surowców jest kusząca, ale zagraża obecnym kontrahentom przedsiębiorstwa. Z drugiej strony firma od 1999 r. zanotowała łączne straty w wysokości 2 mld funtów i obecnie prowadzi rozmowy z kredytodawcami w sprawie restrukturyzacji długów.

Usmanow powiększa udziały w Corusie od marca br., kiedy akcje spółki kosztowały jedynie 3,75 pensów. Obecnie ich notowania wynoszą ok. 16 pensów. Uzbecki inwestor zakupów dokonuje poprzez Gallagher Holdings, firmę inwestycyjną z siedzibą na Cyprze. Jest on jej jedynym udziałowcem.