Pierwotnie giełda zapowiadała debiut opcji na maj. To miał być termin ostateczny. Później debiut nowych instrumentów przesunięto na 23 czerwca. Jak zapewnił Adam Maciejewski, szef działu notowań GPW, giełda na wprowadzenie nowych instrumentów na pewno będzie w czerwcu gotowa, ale wciąż niedostosowane są biura maklerskie. Takie stwierdzenie wzbudziło dość ostrą reakcję Michała Gawlińskiego, głównego specjalisty ds. sprzedaży DI BRE Banku. Już po skończeniu oficjalnych przemówień, w ramach panelu dyskusyjnego, w chwili, kiedy dyr. Maciejewski poprosił o pytania z sali, Gawliński zabrał głos i stwierdził, że biura maklerskie nie mogą się przygotowywać do wprowadzenia opcji, bo nie wszystkie otrzymały odpowiednie oprogramowanie. A oprogramowania nie otrzymały, ponieważ dopiero przed czterema tygodniami giełda przekazała firmom piszącym to oprogramowanie pełną specyfikację opcji. - Test takiego oprogramowania, pod warunkiem, że nie mamy większych zastrzeżeń, trwa ok. czterech tygodni - stwierdził Gawliński. W tej chwili testy trwają w 4-5 biurach maklerskich. Jeśli obrotu opcjami nie da się uruchomić w czerwcu, może się to stać dopiero po wakacjach. Jak jednak stwierdził prezes GPW Wiesław Rozłucki, nie może jednak być mowy o opóźnieniach. - Dotychczas podawane terminy to nie były oficjalne terminy zatwierdzone przez zarząd - stwierdził.
Niejasne opodatkowanie
Wszystko jedno czy opcje wystartują przed, czy po wakacjach. Nie usunie to przeszkód, jakie stoją przed nowymi instrumentami. Przede wszystkim wciąż nie jest jasne, na jakich zasadach opodatkowane będą dochody z operacji giełdowych. W zgodnej opinii uczestników konferencji, która w całości poświęcona była opcjom, jeśli od początku 2004 roku zniesione zostanie zwolnienie podatkowe i będziemy musieli zapłacić podatek od zysków osiągniętych na giełdzie na zasadach ogólnych, to nowe instrumenty nie będą miały większych szans na rozwój. Zdaniem prezesa Rozłuckiego nie ma możliwości, żeby giełda miała czekać z wprowadzeniem opcji do nowego roku, kiedy sprawa podatków zostanie najprawdopodobniej wyjaśniona.
Nie tylko opcje
- Mamy nadzieję, że 2003 r. upłynie nie tylko pod znakiem opcji. Giełda rozważa wprowadzenie kontraktu na moskiewski indeks MICEX 10. Liczymy też na certyfikaty na indeksy zagraniczne - powiedział Piotr Szeliga, wiceprezes GPW. Dodał, że emitentem tego ostatniego instrumentu może zostać nie tylko HVB, o którym mówiono do tej pory. - Emisją instrumentów pochodnych, bazujących na indeksach zagranicznych, zainteresowany jest też inny duży bank z Europy Zachodniej - stwierdził P. Szeliga.