Polska akcyza na paliwa jest wyższa od minimalnej, jakiej wymaga Unia Europejska. Dziś 1 tys. litrów benzyny bezołowiowej obłożony jest akcyzą w wysokości 1498 zł. To równowartość ok. 345 euro. Tymczasem unijne minimum wynosi 287 euro. Gdyby obniżyć w Polsce podatek do takiego poziomu, to wówczas 1 litr benzyny bezołowiowej 95, kosztujący ok. 3,3 zł, potaniałby o ponad 30 groszy. Według specjalistów z PIPP, to automatycznie przełożyłoby się na wzrost sprzedaży. W przypadku benzyn może ona wynieść tyle, ile w 2000 r. - czyli ok. 5,4 mln ton. Według prognozy, przy obowiązujących stawkach podatku akcyzowego tegoroczna sprzedaż wyniesie 4,8 mln ton.
- Jest szansa na to, że większy wolumen obrotu zrekompensuje obniżki stawek. Poza tym warto pamiętać, że dzięki niższym cenom detalicznym ujawniłaby się część szarej strefy - mówi Maciej Powroźnik, dyrektor biura izby.
Pozytywne efekty obniżek podatku byłyby też w przypadku innych paliw. Izba ocenia, że na samej obniżce akcyzy na olej opałowy budżet zyskałby w przyszłym roku o ok. 131 mln zł więcej niż w 2002 r. Taki mógłby być skutek zwiększenia obrotów na tym rynku. Skąd pewność, że obniżka podatku od paliw nie musi oznaczać gwałtownego spadku dochodów budżetowych? Ekonomiści zwracają uwagę na skutki znacznego zmniejszenia akcyzy na spirytus w październiku ub.r. Choć stawka została zmniejszona o 30%, to kwota ubiegłorocznych wpływów z tego podatku była tylko o ok. 8% mniejsza od tej z 2001 r.
O tym, że warto dokonać symulacji skutków zmniejszenia akcyzy paliwowej, mówią nawet urzędnicy Ministerstwa Finansów. Jednak resort na razie nie pracuje nad takim projektem. Paliwa dają prawie połowę dochodów budżetowych z akcyzy. Na koniec ub.r. było to 14,3 mld zł. Zadziałałby więc efekt skali: ubytek o 8% nie oznaczałby ok. 300 mln zł mniej w budżecie, jak to było w przypadku alkoholu, a o ponad 1 mld zł mniej. Poza tym resort nie ma żadnego oficjalnego powodu, by podatek zmniejszyć. Na koniec marca br. wpływy z niego były o 3% większe niż rok wcześniej. A bezpośrednią przyczyną redukcji stawek w przypadku spirytusu było załamanie dochodów budżetowych z tego tytułu.