Rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana niż wynikałoby to z linii poprowadzonych na wykresie WIG20 jeszcze kilka tygodni temu. Potwierdzeniem tej tezy jest obecna sytuacja, gdy inwestorzy mogą się spierać w kwestii tak zasadniczej, jak wybicie z formacji 20--miesięcznego trójkąta. Generalnie chodzi o to, czy 14 maja, przy obrotach kilkakrotnie przewyższających średnią, doszło do ww. wybicia, czy też znajdujemy się wciąż we wnętrzu formacji. Ze względu na mnogość możliwych do poprowadzenia linii trendu, nie podejmuję się rozstrzygnięcia tego dylematu.

Proponuję zostawić ten problem historykom GPW i zająć się bieżącą sytuacją, obejmującą okres ostatnich kilku miesięcy. Najlepiej opisuje go wykres oparty na zamknięciach sesji. Widać na nim wzrostowy 3-miesięczny kanał, którego granice wyznaczają teraz poziomy 1130 i 1200 pkt. Nie mniej interesująca jest sytuacja na wykresie świecowym gdzie indeks trzecią sesję z rzędu próbuje przejść 1180 pkt. Śmiem wątpić, czy uda się to w tym podejściu, a najpoważniejszym argumentem za takim twierdzeniem jest zachowanie CCI, który nie nadąża za swoją średnią, co nierzadko zapowiadało osłabienie.

Znaczenie takiej zniżki uważam jednak za marginalne dla inwestorów o horyzoncie dłuższym niż kilka sesji. Na wskaźnikach średnioterminowych nie znajdziemy przekonujących, negatywnych dywergencji. Z tego powodu obawy o ukształtowanie podwójnego szczytu są chyba nieuzasadnione. Bardziej prawdopodobne jest ukształtowanie formacji wznoszącego się trójkąta o wysokości około 50 pkt. Górną barierą jest ww. 1180 pkt, dolne zaś wznoszące się ramię trójkąta leży na 1155 pkt, tj. w połowie "pamiętnego" korpusu z 14 maja. Dynamicznemu wyjściu z formacji nie sprzyja jednak spora liczba istotnych linii oporu występujących tuż ponad 1180 pkt. Należy do nich m.in. 1195 pkt, czyli pułap luki z przełomu 2002/2003 roku. Z tego powodu trzeba brać pod uwagę awaryjną koncepcję zwyżkującego klina, zwłaszcza po takiej sesji jak poniedziałkowa, gdy wymiana jest śladowa.

Opisana powyżej sytuacja nie sprzyja inwestycjom w spółki "wigotwórcze".