W środę rano na rynku obligacji skarbowych obserwowaliśmy kontynuację wtorkowej wyprzedaży, wywołanej wyższymi od oczekiwań cenami żywności i wzrostem rentowności papierów dłużnych na świecie. Korekta ta dotknęła wszystkie sektory krzywej dochodowości. Wkrótce pojawili się jednak kupujący, którzy na pewien czas uspokoili rynek. Później następowały niewielkie fale sprzedaży, jednak strona popytowa skutecznie się broniła. Zarówno we wtorek, jak i w środę, na rynku prawie nie pojawiły się duże banki zagraniczne. Sugeruje to, że oczekują one na wzrost cen po referendum i nie chcą realizować zysków po niższych poziomach. Można zatem uznać, że korekta cen ma się ku końcowi, tym bardziej że RPP zgodnie z oczekiwaniami obcina stopy procentowe, a do referendum pozostało 10 dni. Na zamknięcie dnia obligacje benchmarkowe uzyskały rentowność: dwuletnia OK0405 4,75%; pięcioletnia PS0608 4,84%; a dziesięcioletnia DS1013 5,05%.

Jeśli duże banki zagraniczne nie będą masowo realizować zysków, dzisiaj rynek powinien powolnie odzyskiwać witalność.