Wczoraj staniały wszystkie surowce monitorowane na co dzień przez PARKIET, a więc ropa naftowa, miedź i złoto. Oczywiście, w przypadku każdego z nich przyczyna była inna. Cena ropy naftowej spadła dlatego, że firma konsultingowa z tej branży PetroLogistics poinformowała, że w maju OPEC utrzymywał wydobycie na poziomie najwyższym od 2,5 roku. Uczestnicy rynku wyciągnęli z tego wniosek, że wkrótce zapasy ropy w USA wzrosną. 10 krajów OPEC objętych limitem, a więc poza Irakiem, produkowało w tym miesiącu 26,65 mln baryłek ropy dziennie, o 9% przekraczając przyjęte w styczniu ograniczenia.
Na londyńskiej giełdzie paliwowej za baryłkę z dostawą w czerwcu płacono wczoraj po południu 26,02 USD, a więc o 32 centy mniej niż na środowym zamknięciu.
Cena złota nie zdołała wczoraj utrzymać poziomu 370 USD za uncję. O jej spadku zdecydowało umocnienie się dolara wobec euro oraz drugi dzień wzrostów kursów na giełdach akcji. Oba te zjawiska zniechęciły inwestorów, którzy wcześniej kupowali złoto, chcąc bezpiecznie ulokować swoje pieniądze. Euro spadło z rekordowego we wtorek poziomu wobec dolara w wyniku oczekiwań, że Europejski Bank Centralny w przyszłym tygodniu obniży stopy procentowe. Na londyńskiej giełdzie za uncję złota z natychmiastową dostawą płacono po południu 362,5 USD, a więc najmniej od zamknięcia z 16 maja.
Cena miedzi spadła wczoraj w wyniku obaw o mniejszy popyt ze strony amerykańskich producentów. Rząd USA poinformował bowiem, że zamówienia na dobra trwałego użytku, takie jak samochody, komputery czy lodówki, spadły o 2,4%. Ekonomiści spodziewali się spadku, ale o 1%. Po południu za tonę miedzi z dostawą za trzy miesiące płacono na londyńskiej giełdzie 1699 USD, a więc o 16 USD mniej niż we wtorek.