W toczącym się od wtorku procesie Prokuratura Apelacyjna w Warszawie oskarża Grzegorza Wieczerzaka, że jako prezes PZU Życie od jesieni 1998 r. do lutego 2001 r. działał na szkodę tej spółki, co spowodowało łączne straty w wysokości 173,5 mln zł. Były prezes PZU Życie miał udzielać wielomilionowych pożyczek nieznanym firmom, bez analizy ich zdolności kredytowej. Beneficjentami tej niefrasobliwości były spółki: Metroprojekt (24 mln USD), Code (15 mln USD) oraz Ares-Bis (4 mln USD). Wczoraj dwie przedstawicielki prokuratury przedstawiały krok po kroku kulisy tych transakcji. Jak w złej sytuacji finansowej były "obdarowane" spółki, świadczy fakt, że dwie pierwsze z nich już upadły.
Oprócz Grzegorza Wieczerzaka, na ławie oskarżonych zasiada jeszcze dziewięć osób. Zarzuty postawiono m.in. dwóm wiceprezesom spółki: Jerzemu Bartosiewiczowi (działanie na szkodę spółki i spowodowanie 154 mln zł strat) oraz Michałowi Górskiemu (naruszenia przepisów ustawy o działalności ubezpieczeniowej). Oskarżenie obejmuje również Andrzeja Glińskiego i Katarzynę Łącałę, byłych członków zarządu Metroprojektu. Na ławie siedzą również: Marek Gil, były prezes spółki Biuro Inwestycyjne Code, oraz Piotr Jóźków, prezes Abaco. Listę oskarżonych zamykają byli członkowie zarządu Universalu: Elżbieta Salureowicz i Tomasz Łukasiewicz.
Do odrębnych postępowań prokuratura wyłączyła kilka innych wątków afery PZU Życie.
Wieczerzakowi przypisuje się działanie na szkodę spółki przez zainwestowanie 225 mln zł w Zamknięty Fundusz Inwestycyjny EEF IV. Kolejny wątek dotyczy dokonania przez Wieczerzaka nielegalnego transferu 930 tys. dolarów na prywatne konto w banku na wyspie Jersey.