Czwartkowe notowania na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od umiarkowanych wzrostów. Były to już piąte z rzędu sesje "zwyżkowe". Dobre nastroje wśród inwestorów podtrzymywały najnowsze dane makroekonomiczne. Przede wszystkim przedstawiono zrewidowane dane dotyczące produktu krajowego brutto w I kwartale br. Okazało się, że wzrósł on o 1,9%, a nie jak podawano wcześniej o 1,6%. Optymizmem napawały też informacje z rynku pracy. W ubiegłym tygodniu spadła liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych. Największe zainteresowanie inwestorów skupił podczas wczorajszej sesji producent sprzętu telekomunikacyjnego - Lucent Technologies. Jego akcje zdrożały o ponad 10%, co było reakcją na zapowiedź wyemitowania przez spółkę za 1,3 mld USD obligacji zamiennych na akcje. Prawie o 8% wzrósł kurs akcji firmy budowlanej Hovnanian Enterprises, która przedstawiła dobre wyniki kwartalne. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones spadł o 1,03%, a Nasdaq Composite zyskał 0,54%.
Również na najważniejszych giełdach europejskich w czwartek dominowały zwyżki. W Londynie, gdzie indeks FT-SE 100 wzrósł o 0,29%, najbardziej wśród czołowych spółek zdrożały walory banku hipotecznego Abbey National (+7%). Popyt na te papiery wywołał raport mówiący o wzroście cen nieruchomości w maju. Informacja o planowanej sprzedaży jednostki w Nowej Zelandii przyczyniła się też do ponad 5-proc. zwyżki kursu akcji innej instytucji finansowej - Lloyds TSB. Główny indeks giełdy paryskiej - CAC-40 - zyskał w czwartek 0,66%. Umocnienie się dolara wobec euro spowodowało, że inwestorzy zainteresowali się przecenionymi ostatnio spółkami o profilu eksportowym. Jedną z nich jest właściciel sieci hoteli Accor, który 20% sprzedaży generuje w USA. Jego akcje zdrożały wczoraj o 3,2%. Podobny przebieg miała sesja we Frankfurcie. Tam liderami wzrostów były również aktywne na rynku amerykańskim spółki, takie jak producent samochodów Volkswagen (+2,7%) czy koncern farmaceutyczny Bayer (+1%). Indeks DAX obniżył się o 0,44%.