"Odejście ministra Kossowskiego wiąże się z jego planami zawodowymi, a nie z sytuacją w górnictwie" - powiedział Hausner dziennikarzom.
Media spekulowały, że przyczyną rezygnacji Kossowskiego są górnicze protesty. Tymczasem z informacji agencji ISB wynika, że Kossowski jest jednym z głównych kandydatów na stanowisko prezesa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). Michał Kwiatkowski, który jest obecnie prezesem PGNiG, został w ub. tygodniu prezesem EuRoPol Gazu. Z wypowiedzi przedstawicieli rządu wynika, że sytuacja w której Kwiatkowski jest prezesem obu spółek powinna jak najszybciej się skończyć.
W przyszłym tygodniu powinno być wiadomo, kto będzie następcą Kossowskiego, powiedział Hausner. (ISB)
pk/mw/tom