Największym zainteresowaniem inwestorów cieszą się ostatnio akcje banków. Największy z nich, Pekao, przekroczył nawet długo niedostępną barierę 90 zł. Uwagę rynku przykuwa również BZ WBK.
Kupują przyszłość
Zdaniem specjalistów, II kwartał br. nie będzie przełomem w wynikach finansowych polskich banków. Nie zmieni się znacząco poziom zawiązywanych rezerw, nie należy również się spodziewać, że Polacy zaczną nagle masowo brać kredyty lub odkładać pieniądze. Przeciwnie, z badań wynika, że około 80% ludności nie posiada żadnych oszczędności. Według informacji z instytutów badawczych, coraz bardziej rośnie liczba osób mających problemy ze spłatą kredytów bankowych.
Zdaniem specjalistów, poprawa w sektorze bankowym będzie odczuwalna najwcześniej w trzecim kwartale tego roku. Akcje bankowe w ostatnich miesiącach mocno spadały na giełdzie. Obecnie kursy odreagowują tę przecenę. Z naszych informacji wynika również, że pojawił się popyt z zagranicy na akcje Pekao. Z kolei fakt, że drożeją walory BZ WBK, to efekt wyczerpania się podaży pochodzącej również z zagranicy - akcje sprzedawane były ostatnio przez biuro maklerskie HSBC. Akcje banku kierowanego przez Jacka Ksenia zostały też docenione przez analityka DM Millennium. Zaleca on "akumulować" papiery banku i wycenia jeden walor na 64,1 zł. Zdaniem Marcina Materny, analityka DM Millennium, znaczny spadek cen akcji w ostatnich tygodniach nie był do końca uzasadniony. Ocenił on, że prognoza poprawy dynamiki dochodów, przy dobrej kontroli ryzyka, pozwala na utrzymanie pierwszego miejsca w branży, jeżeli chodzi o jakość portfela kredytowego.
Mimo słabych wyników kwartalnych BZ WBK, Marcin Materna jest optymistą co do możliwości poprawy zyskowności przez bank w tym roku. Jego zdaniem, będzie to możliwe dzięki szybszemu niż w przypadku konkurencji wzrostowi przychodów z tytułu udzielania kredytów hipotecznych i obsługi kart płatniczych, które w dużej części zrekompensują spadek marż odsetkowych. Rekomendacja została wydana w piątek 30 maja.