Od początku roku fundusze emerytalne rozpędzają się. W styczniu wszystkie OFE były na minusie, ale potem było coraz lepiej. Każdy kolejny miesiąc przynosił wyższe stopy zwrotu. Czy maj, który przyniósł średni wzrost wartości jednostki rozrachunkowej o 2,37%, zakończy tę "hossę"? Wszystko będzie zależeć od akcji.
Bez wątpienia na sporym wzroście jednostek rozrachunkowych w maju zaważyły rosnące kursy spółek. Wystarczy spojrzeć na zmianę wartości głównych indeksów giełdowych - i WIG, i WIG20 zyskały w ubiegłym miesiącu ponad 7%. To także najlepszy wynik w tym roku.
Trudno powiedzieć, czy na wzrost kursów spółek duży wpływ miały zakupy funduszy emerytalnych. W tym roku OFE raczej wstrzymywały się z zakupami akcji albo wręcz je sprzedawały. Owocowało to spadkiem udziału walorów w portfelach inwestycyjnych funduszy. W maju zapewne ta tendencja się odwróci - akcje drożały bowiem szybciej niż obligacje, choć ich ceny także poszły w górę.
Najlepszy w maju okazał się OFE Polsat, który zarobił ponad 2,8%. Ten wynik fundusz zawdzięcza w dużym stopniu swoim niewielkim aktywom - najwięcej bowiem zyskiwały ostatnio średnie spółki, które w przypadku mniejszego funduszu mają większy wpływ na jego wyniki. Inna sprawa, że całkiem nieźle poradzili sobie giganci - ING Nationale--Nederlanden, Commercial Union, PZU Złota Jesień czy AIG.
Na drugim końcu skali znalazł się OFE Bankowy z wynikiem 1,82% w maju. Niewiele lepsze były OFE Pekao i Kredyt Banku - oba również zarobiły mniej niż 2%.