Złoty rozpoczął wczorajszą sesję przy USD/PLN na poziomie 3,735, EUR/PLN 4,377 i odchyleniu 4,6%. Od rana przeważała podaż złotego, co powodowało wzrost obu kursów. Przy USD/PLN na poziomie 3,77 przekroczone zostały stop-lossy, głównie przez banki krajowe, co spowodowało gwałtowną wyprzedaż złotego. W rezultacie na koniec dnia kursy wynosiły 3,815 oraz 4,465, a odchylenie 2,6%. Warto zaznaczyć, że równolegle do złotego na wartości tracił również forint, który zakończył sesję na poziomie 254,5 w relacji do euro wobec 248,9 na otwarciu, co oznacza osłabienie o 2,2%. Wyprzedaż złotego jest, moim zdaniem, związana z obawami o frekwencję w referendum, a także z niepewnością co do wydarzeń na polskiej scenie politycznej po głosowaniu. Nie bez znaczenia jest też osłabienie forinta, gdyż jak pokazują wydarzenia ze stycznia tego roku, pogorszenie nastrojów na rynku węgierskim może mieć negatywny wpływ na rynek polski.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora