Węgierski rząd z prywatyzacji Postabanku, ósmego co do wielkości banku w tym kraju, planuje pozyskać ok. 950 mln euro. Środki z tej transakcji mają być przeznaczone na budowę dróg. Ta inwestycja jest dla władz priorytetowa w kontekście dołączenia w przyszłym roku Węgier do Unii Europejskiej. Ostateczny termin składania ofert na Postabank upływa w poniedziałek.
Jak podaje nieoficjalnie budapeszteńska gazeta "Napi Gazdasag", do tej pory chęć wzięcia udziału w prywatyzacji Postabanku zgłosiło siedem podmiotów. W tej grupie znajdują się m.in. amerykański potentat branży finansowej Citigroup (inwestor strategiczny Banku Handlowego) i monachijski HVB Group (główny udziałowiec banku BPH PBK). Oprócz nich wśród kandydatów gazeta wymienia największy na Węgrzech bank notowany na giełdzie - OTP, austriacki Erste Bank der Oesterreichischen Sparkassen, Budapest Bank, który należy do amerykańskiej instytucji finansowej GE Capital, oraz belgijski KBC Bancassurance Holding (właściciel Kredyt Banku). Jako ostatnią instytucję, która prawdopodobnie weźmie udział w batalii o Postabank, wymieniono włoski UniCredito Italiano (główny udziałowiec Pekao SA). Wczoraj jednak członek zarządu włoskiego - Roberto Nicastro zaprzeczył, jakoby UniCredito ubiegał się o tę firmę.
Węgierski bank jest łakomym kąskiem przede wszystkim dla tych instytucji, które wiążą poważne plany z ekspansją na rynku środkowoeuropejskim, zwłaszcza że w przyszłym roku o tej porze większość krajów z regionu będzie już w Unii Europejskiej. Najwięcej determinacji w walce o Postabank powinny więc wykazać te podmioty, które najmocniej stawiają na nasz region. Takie deklaracje najczęściej składają przedstawiciele HVB.