UBS przestał wczoraj używać nazw dwóch należących do niego banków inwestycyjnych - Paine Webber oraz Warburg. Zmiana ta wywołała wprawdzie nostalgię za mającymi wieloletnią tradycję markami, ale z drugiej - przyjęto ją ze zrozumieniem jako ujednolicenie znaku firmowego, pod którym świadczy usługi czołowy bank szwajcarski.

Liczący 20 tys. osób personel amerykańskiego Paine Webber oraz 16 tys. pracowników londyńskiego S.G. Warburg zmienia w setkach oddziałów druki, adresy i ulotki reklamowe. Koszty związane ze zmianą nazw nie zostały ujawnione. Wiadomo tylko, że w czwartym kwartale 2002 r. UBS przeznaczył na ten cel 953 mln franków (720 mln USD).

Rezygnacja z marek Paine Webber i Warburg to kolejna z serii tego rodzaju decyzji w minionym dziesięcioleciu. W wyniku przejęć i fuzji w przeszłość odeszły już nazwy Donaldson, Lufkin & Jenrette oraz Robertson Stephens. Morgan Stanley zrezygnował w zeszłym roku z marki Dean Witter, a Citigroup przestała używać nazw Salomon i Schroders.

Bank inwestycyjny S.G. Warburg został kupiony w 1995 r. przez Swiss Bank Corp., który w trzy lata później połączył się z Union Bank of Switzerland, tworząc obecny UBS. W 2000 r. największy bank szwajcarski przejął za 11,5 mld USD założony w 1879 r. Paine Webber, zdobywając dzięki temu większą popularność na rynku amerykańskim.

Zdaniem ekspertów, obie jednostki inwestycyjne miały na tyle silne więzi z UBS, że rezygnacja z ich nazw nie powinna wywrzeć większego wpływu na dalszą działalność. Dla klientów instytucjonalnych jest to zmiana niemal kosmetyczna, a pewną różnicę może odczuć tylko najzamożniejsza klientela, która korzysta ze specjalnej obsługi i zwraca więcej uwagi na tradycyjne symbole.