Złoty otworzył się wczoraj mocniejszy, przy odchyleniu od starego parytetu na poziomie 5,5% i rano umocnił się jeszcze do 5,6%. Kurs USD/PLN wynosił wtedy 3,701, a EUR/PLN 4,322. Przy tych poziomach pojawiła się jednak podaż złotego ze strony jednego z banków krajowych, która przeważyła nad popytem ze strony innych banków, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. W rezultacie USD/PLN wzrósł powyżej 3,74, gdzie przełamane zostały stop-lossy. Wywołało to dalszą wyprzedaż złotego i gwałtowny wzrost kursów. USD/PLN zatrzymał się dopiero na 3,81, a EUR/PLN na 4,466, co odpowiadało odchyleniu 2,7%. Do wczorajszego osłabienia doszło jeszcze zanim pojawiły się wypowiedzi o ewentualnych zmianach w rządzie. Przyczyna była więc przede wszystkim techniczna: realizacja zysków oraz przekroczenie stop-lossów.

Tekst wyraża osobiste poglądy autora