- Otwierany salon w Warszawie należy do najbardziej luksusowych w naszej sieci. Do końca roku chcemy otworzyć siedem kolejnych - zapowiedział Piotr Rączyński, który wraz z bratem Adamem jest właścicielem firmy Apart. Inwestycje mają być pokryte przede wszystkim ze środków własnych. - W tej chwili nie rozważamy wejścia na giełdę, choć nie wykluczamy takiej możliwości w przyszłości. Giełda dziś nie jest najlepszym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę działalność, którą prowadzimy. Musimy do tego dojrzeć - powiedział Adam Rączyński.
Choć specjaliści szacują spadek obrotów w branży jubilerskiej w 2002 r. na 20-30%, Apart zdołał zwiększyć swoje przychody ze sprzedaży. W 2001 r. wyniosły one niemal 80 mln zł, rok później prawie 104 mln zł, a plany na 2003 r. to 119,5 mln zł. Ubiegłoroczny zysk netto przekroczył 7,5 mln zł. - To efekt coraz większej sieci salonów - mówi P. Rączyński. - Od trzech lat w największych salonach udostępniamy bardzo luksusowe, droższe kolekcje. Znajdujemy na nie popyt, co znacznie przyczynia się do wzrostu obrotów - twierdzi A. Rączyński.
Obecnie Apart wprowadza na polski rynek nowe kolekcje zegarków luksusowych marek szwajcarskich. - Do tej pory zegarki stanowiły ok. 20% naszej sprzedaży. Mamy nadzieję, że ten udział się zwiększy - mówi prezes Piotr Rączyński.
Poznańska spółka jest zarówno producentem (słynie z biżuterii z brylantami, platynowej oraz obrączek i pierścionków zaręczynowych), jak i hurtownikiem (ma ponad 800 odbiorców, działalność ta zapewnia ok. 20% przychodów ogółem). Poprzez sieć salonów prowadzi działalność detaliczną.