Na podstawie obliczeń szacunkowych można stwierdzić, że w maju saldo kupno/sprzedaż akcji na GPW osiągnęło wartość około 82 mln zł. Obliczenia te ponadto wskazują, że dziesięć funduszy odchudziło swe portfele akcyjne, a pozostałych sześć powiększyło stan posiadania w tym segmencie rynku. Funduszami dokonującymi w maju zakupów akcji były: Commercial Union (zakupy za 91,4 mln zł), Skarbiec Emerytura (44,27 mln zł), ING Nationale-Nederlanden (9,89 mln zł), Sampo (5 mln zł), Bankowy (3,51 mln zł), Pekao (2,55 mln zł).
Akcje stanowią
23,7% aktywów
Generalnie udział akcji w portfelach OFE spadł do najniższego od września 2001 r. poziomu i wynosi 23,70% aktywów netto. Spadek spowodowany był głównie wstrzymaniem się z większymi zakupami (mniejszy udział, pomimo kilkuprocentowego wzrostu indeksów giełdowych) oraz z uwagi na pokaźny wzrost cen papierów dłużnych, szacowany na około 3% w skali miesiąca.
Przez pięć miesięcy bieżącego roku fundusze emerytalne sprzedały więcej akcji niż dokupiły. O wyniku tym zadecydowało mocne styczniowe odchudzanie portfeli. Czyżby zarządzający aktywami w OFE obawiali się przedłużenia bessy na kolejne lata? Aż łza się w oku kręci, gdy spojrzymy wstecz na miesiące, podczas których fundusze zwiększały stan posiadania w akcjach, przeznaczając na to nawet powyżej 600 mln zł.
Bez zagranicy hossy
nie będzie
Optymizm zarządzających aktywami OFE, tak widoczny w latach 2000-2002, nagle się ulotnił. To skłania do postawienia tezy, że bez kapitału zagranicznego nie mamy co liczyć na rychły powrót hossy na rynku akcji.
Pomimo tych pesymistycznych przewidywań, muszę zwrócić uwagę na jedno światełko w tunelu. Jest nim skokowy wzrost wartości posiadanych przez OFE pieniędzy na krótkoterminowych lokatach bankowych. Do tej pory gwałtowne zwiększenie się tej wielkości było zwiastunem wzrostów na rynku akcji.
Obawiam się jednak, że obecny "ząbek" na wykresie indeksu WIG może już nie powiększyć rozmiarów z uwagi na fakt, że w ujęciu względnym udział depozytów w aktywach OFE nie przekroczył 6%. Wcześniej tylko przekroczenie tego pułapu przekładało się na wydłużenie korekty w trendzie spadkowym. Dlatego też nie jestem zwolennikiem końca bessy. OFE w każdym razie, jako najwięksi uczestnicy rynku widzą przyszłość na razie w czarnych kolorach. Gdyby jednak w najbliższych dniach doszło do niespodziewanego ataku popytu ze strony kapitału zagranicznego, to OFE mogłyby poczuć się nieswojo, widząc odjeżdżający pociąg, podczas gdy bagaż nie został jeszcze spakowany.
Obligacje pomogły OFE
Na skutek olbrzymiego wzrostu cen obligacji na rynku wtórnym, wywołanego dalszym spadkiem rentowności tych papierów na rynku pierwotnym, różnica pomiędzy wartością aktywów netto oraz wartością wszystkich składek od ZUS wynosi już 4,44 mld zł. Tym samym OFE poprawiły znacząco swe osiągnięcia. Oby nie było to pojedyncze wydarzenie.
Wyliczany przeze mnie indeks wartości jednostek uczestnictwa dziesięciu największych funduszy emerytalnych osiągnął na koniec maja rekordową wartość 1568,44 pkt, co od 30 września 1999 r. daje wzrost o 56,8%.