Reklama

Przecena złotego

Dzień przed głosowaniem nad wotum zaufania dla rządu złoty tracił na wartości zarówno wobec dolara, jak i euro. Inwestorzy wyprzedawali też nasze obligacje.

Publikacja: 13.06.2003 09:22

- Rynek walutowy zachowywał się w czwartek bardzo nerwowo. Inwestorzy z niepokojem wyczekiwali na piątkowe głosowanie nad wotum zaufania dla rządu - powiedział nam Robert Kęsicki, dealer walutowy z Kredyt Banku. - Sygnały o toczących się w Sejmie przetargach szkodziły naszej walucie, bo zwiększały szanse na to, że Rada Ministrów nie otrzyma wymaganego poparcia - dodał. Wojciech Mojzesowicz, szef pięcioosobowego koła Polskiego Bloku Ludowego, oświadczył, że PBL zagłosuje za wotum zaufania dla rządu tylko pod warunkiem, że premier zdymisjonuje ministra rolnictwa Adama Tańskiego.

Inwestorzy nie odnosili się natomiast do nominacji Andrzeja Raczko na nowego szefa resortu finansów. - A. Raczko był już wiceministrem finansów. Poza tym, za wszystkie sprawy zawiązane z gospodarką i finansami publicznymi będzie teraz odpowiadał Jerzy Hausner - stwierdził R. Kęsicki.

Złoty osłabił się wczoraj zarówno do dolara, jak i euro. Pod koniec dnia za amerykańską walutę płacono 3,8 zł, a za pieniądz europejski - 4,46 zł. W czwartek, informację o dymisji Grzegorza Kołodki, inwestorzy praktycznie zignorowali.

Wczoraj w dół poszły też notowania naszych obligacji. - Gracze nerwowo reagowali na wypowiedzi posłów oraz przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej. Przy małych obrotach powodowało to duże wahania cen - powiedział Tomasz Sikora, dealer obligacji z BPH PBK. Bogusław Grabowski z RPP stwierdził wczoraj, że rządowe plany ożywienia koniunktury przez zwiększenie deficytu mogą doprowadzić do "erozji" polskiej gospodarki. - Oznacza to, że skala dalszych obniżek stóp procentowych może być mniejsza od wcześniej oczekiwanej przez rynek. A to nie sprzyja naszym obligacjom - dodał dealer.

Jego zdaniem, inwestorzy obawiają się też możliwości znaczącego zwiększenia deficytu budżetowego w przyszłym roku, co prawdopodobnie wiązałoby się z koniecznością podwyższenia emisji papierów dłużnych. Rentowność najchętniej kupowanych przez inwestorów zagranicznych obligacji pięcioletnich wzrosła wczoraj do 4,96%, z 4,91% na otwarciu rynku. To najwyższy poziom od miesiąca.

Reklama
Reklama

Sytuacja na rynku finansowym w najbliższych dniach będzie zależeć od wyniku piątkowego głosowania. - Jeżeli rząd nie przetrwa, polskie obligacje jeszcze bardziej potanieją - ocenia T. Sikora. - Jeśli natomiast wynik będzie pozytywny, uspokoi to nastroje inwestorów. Skala wzrostu cen będzie jednak znacznie mniejsza od skali przeceny w przypadku rezultatu negatywnego - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama