Na polskim rynku długu handel przebiegał spokojnie. Nieznacznie spadła rentowność obligacji dwuletnich, ponieważ niektórzy inwestorzy kupowali papiery o krótszej zapadalności, uznawane za mniej ryzykowne, przed głosowaniem przewidzianym nie wcześniej niż o godzinie 16.00.
Zdaniem dealerów, poranny spadek wartości złotego był jedynie swoistą "zmyłką" ze strony zagranicznych inwestorów przed ich powrotem na rynek ze zleceniami na złotego.
"To zdaje się jasno świadczyć, że jeżeli Miller zostanie - a wszystko na to wskazuje - będziemy mieli umocnienie złotego" - powiedział dealer jednego z warszawskich banków.
"Inwestorzy tłumaczą nam, że nie przejmują się specjalnie wątpliwościami otaczającymi kwestię przyszłorocznego budżetu" - dodał.
Większość obserwatorów politycznych spodziewa się, że gabinet Millera wyjdzie obronną ręką z dzisiejszego głosowania, choć w niewielkim stopniu przekroczy wymagany próg większości. Przegrana w głosowaniu prawdopodobnie doprowadziłaby do upadku rządu.