O stanowisko prezesa ubiegało się 23 kandydatów. Pięciu z nich przeszło I etap i miało szansę szerzej zaprezentować swoją wizję rozwoju przedsiębiorstwa. Z tego grona rada nadzorcza LOT-u wybrała w piątek prezesa. Potwierdziły się nasze informacje, że faworytem był Marek Grabarek. On został zwycięzcą konkursu.
Od kilku miesięcy kieruje już firmą. Został oddelegowany do zarządzania LOT-em z rady nadzorczej (reprezentował w niej interesy Skarbu Państwa) w związku z odejściem prezesa Jana Litwińskiego. Z nowym szefem firmy nie udało nam się skontaktować.
Jak informowaliśmy, największe szanse na objęcie stanowiska prezesa miał, oprócz Marka Grabarka, Jarosław Roszkowski, dawniej jeden z dyrektorów LOT-u. Pełnił on rolę "rezerwowego" na wypadek, gdyby przeforsowanie kandydatury M. Grabarka było trudne ze względu na stanowisko związków zawodowych. Te sprzeciwiały się kandydaturze M. Grabarka ze względu na kontrowersyjne - ich zdaniem - decyzje menedżera (zmiana firmy ubezpieczającej pracowników, wypłata premii dla kadry zarządzającej). Pracownicy grozili nawet protestem w przypadku niepomyślnego dla nich wyniku konkursu. Jak jednak udało nam się dowiedzieć, dwóch spośród czterech przedstawicieli pracowników w radzie LOT-u głosowało za wyborem M. Grabarka na prezesa. A to może oznaczać, że udało mu się przekonać przynajmniej część pracowników do swojej wizji rozwoju przedsiębiorstwa. Za kandydaturą menedżera popieranego między innymi przez ministra skarbu Piotra Czyżewskiego, opowiedzieli się także reprezentanci Skarbu Państwa oraz Swissaira.
Rada przystąpi teraz do wyboru członków zarządu. Być może w kierownictwie LOT-u znajdą się osoby, które brały udział w zakończonym już konkursie. Jak informowaliśmy, rada pozytywnie oceniła prezentacje także innych niż M. Grabarek kandydatów na prezesa - w tym J. Roszkowskiego, Sławomira Noszczaka (dyr. LOT-u na Wlk. Brytanię i Irlandię) i Dariusza Krawca, byłego prezesa Impexmetalu i Elektrimu.
- Zgodnie z uchwałą rady, w celu wyłonienia członków zarządu powinna ona rozpocząć drugie postępowanie - powiedział nam Leszek Chorzewski, rzecznik LOT-u. - Będzie ono prowadzone na bardzo podobnych zasadach do tych, które pozwoliły na wyłonienie prezesa. A więc ukaże się ogłoszenie, następnie przez dwa tygodnie będą przyjmowane zgłoszenia itd. Nie wiem jednak, kiedy procedura się rozpocznie.