Mostostal Export opublikuje raport roczny dopiero 11 lipca. W związku z tym spółka będzie zmuszona przerwać obrady walnego zgromadzenia, zwołane na 30 czerwca i wznowić je dopiero 29 lipca. Walne podejmie m.in. uchwałę w sprawie zatwierdzenia sprawozdania za 2002 r. Mostostal Zabrze napisał w swoim komunikacie, że przekazanie raportu nastąpi niezwłocznie, w najbliższym możliwym terminie. Raporty obu spółek nie zawierały informacji o przyczynach opóźnień. Gracze giełdowi bardzo nerwowo zareagowali na komunikaty. - Inwestorzy boją się, że powodem opóźnień w publikowaniu raportów rocznych są zastrzeżenia audytora i wolą pozbywać się akcji Mostostali - powiedział nam jeden z analityków. - Uwagi te mogą dotyczyć poziomu rezerw, co przekłada się na obniżenie wyniku wypracowanego przez firmę - dodał.

- Mogę zapewnić, że negocjacje z audytorem nie były powodem, dla którego nasz raport roczny ukaże się w innym terminie - powiedziała nam Anna Plewicka--Szymczak, rzecznik Mostostalu Export. Wytłumaczeniem mają być natomiast wprowadzane zmiany organizacyjne w spółce i towarzysząca im zmiana siedziby. Audytorem budowlanej firmy jest PricewaterhouseCoopers.

Mostostal Zabrze tłumaczy się natomiast opóźnieniami w rozpoczęciu prac nad raportem. - Nie dotrzymaliśmy terminu, ponieważ do dzisiaj nie został dokonany odbiór raportu - tłumaczył Paweł Gaworzyński, rzecznik firmy. Oznacza to jednak, że spółka nie zgodziła się na wersję raportu przygotowaną przez audytora, którym jest Deloitte&Touche. Taki scenariusz zdaje się również pasować do Mostostalu Export. Obie spółki nie mogą bowiem zaliczyć ubiegłego roku do udanych.