Reklama

Lepiej pięć razy sprawdzić

Paliwo produkowane i sprzedawane przez PKN Orlen jest około pięciokrotnie sprawdzane, zanim trafi do ostatecznego odbiorcy. Koncern twierdzi, że dzięki temu udało się praktycznie w całości wyeliminować problemy z jakością dystrybuowanych produktów.

Publikacja: 17.06.2003 10:04

Pierwszy etap weryfikacji parametrów odbywa się jeszcze na terenie zakładu produkcyjnego, czyli w rafinerii. Poszczególne gatunki paliw produkowane są zgodnie z tzw. kartami technologicznymi. Od razu na miejscu sprawdzane są zachowania wskazań poprzez badania laboratoryjne albo jak w przypadku benzyn - analizatory "on line". Na podstawie wyników następuje kwalifikacja i produkt otrzymuje świadectwo jakości. Dopiero wtedy zawartość zbiornika jest kierowana do ekspedycji i może opuścić zakład. Jeśli coś jest nie tak, wyrób jest zawracany do ponownego komponowania.

Uwaga na transport

Koncerny paliwowe ze względu na specyfikę transportu mają prawo obawiać się, by jakość ekspediowanych produktów nie uległa w drodze "nieprzewidzianym zmianom". Transport odbywa się głównie trzema drogami - koleją, samochodami (cysternami) i rurociągami. Wydawać by się mogło, że pomiędzy zakładem produkcyjnym a środkiem ekspedycji nic się wydarzyć nie może i kontrolowanie jakości jest bezpodstawne. Jednak by wyeliminować wątpliwości, przeprowadza się dodatkowe badania. W przypadku przewozu koleją, po napełnieniu cystern ponownie pobierane są próbki i wystawiane świadectwa jakości, które dołączane są do dokumentacji, by zarówno ekspediujący, jak i przewoźnik mieli pewność, że wszystko jest w porządku. Podobne procedury obowiązują przy załadunku do cystern samochodowych, ale w tym wypadku za zbadanie, klasyfikację i odpowiednie certyfikaty odpowiada obsługa terminalu nalewczego. Kontrola jakości jest również przeprowadzana w rurociągach. Zdecydowana większość rurociągów należy do państwowego PERN (Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych). W przypadku tego środku transportu pobierane są próbki, plombowane zasuwy, sprawdzana temperatura. Jedna próbka jest badana, a druga zostaje zalakowana i przekazana do archiwum, gdzie jest przechowywana przez 6 tygodni. Gdy firma ma już pewność, że paliwo utrzymuje standardy jakościowe, dopiero wtedy zaczyna się tłoczenie.

Badanie

w bazach magazynowych

Reklama
Reklama

Kolejny etap kontrolny następuje już w bazach magazynowych. Wykonuje się badania zgodności parametrów i dopiero na tej podstawie przyjmuje się paliwo do zbiorników magazynu. W przypadku dostawy rurociągiem pomiar gęstości prowadzony jest automatycznie, a pozostałe właściwości określane są na podstawie próbek pobieranych co 3 godziny.

W bazach stale kontroluje się przechowywane produkty pod kątem zawodnienia. Ponadto przed rozpoczęciem sprzedaży z określonej dostawy paliwo jest ponownie badane. Jeśli stwierdzone zostaną jakieś nieprawidłowości, wydawanie zostaje wstrzymane, a zbiornik wyłącza się z dystrybucji. Każdy klient dokonujący zakupu paliwa w bazie może zażyczyć sobie okazania świadectwa jakości magazynowanych produktów, wystawionego na podstawie ostatnich analiz.

Komisyjny odbiór

Za transport z bazy magazynowej do stacji paliw odpowiada przewoźnik. Dla upewnienia się, że nic po drodze się nie zmieniło, już na stacji przed przeładunkiem do zbiornika, pracownik oraz kierowca komisyjnie pobierają próbki z cysterny samochodowej i dokonują odbioru dostawy. Sprawdzają dokumenty, oceniają wizualnie paliwo pod kątem klarowności, obecności wody, zawiesiny czy osadu. Jedna z próbek stanowi materiał porównawczy i zabezpieczana jest plombą z podpisem przewoźnika. W momencie rozładunku odpowiedzialność za jakość przenoszona jest już na osobę, prowadzącą stację.

Kontrole zapowiedziane

i niezapowiedziane

Reklama
Reklama

Poza całym systemem badań, próbek i analiz na drodze z produkcji do zbiornika stacji firma prowadzi jeszcze kontrole dodatkowe. Każda ze stacji wchodzącej do sieci Orlenu jest sprawdzana przynajmniej 4 razy w roku. Ponadto inspektorzy wizytują stacje poza harmonogramem. Ekipa inspekcyjna sprawdza stan wszystkich zbiorników i zgodność jakości paliw z normami oraz ocenia czystość urządzeń, przez które paliwo wędruje do pistoletu nalewczego i w końcu do baku samochodu.Na kontrole jakości stać producentów i handlowców, którym zależy nie tylko na pozyskaniu, ale i utrzymaniu klienta. Z państwowych urzędów kontrolujących jakość paliw największe znaczenie ma Urząd Kontroli Konkurencji i Konsumentów. Z powodu ograniczeń budżetowych UOKiK nie był jednak w stanie skontrolować sporej części stacji. Od początku przyszłego roku w Polsce zacznie obowiązywać nowa ustawa o monitorowaniu jakości sprzedawanego w kraju paliwa. Po jej wdrożeniu oczekiwana jest eliminacja większości nieuczciwych dystrybutorów tzw. mieszaczy, a tym samym ogólny wzrost jakości paliw.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama