Pierwszy etap weryfikacji parametrów odbywa się jeszcze na terenie zakładu produkcyjnego, czyli w rafinerii. Poszczególne gatunki paliw produkowane są zgodnie z tzw. kartami technologicznymi. Od razu na miejscu sprawdzane są zachowania wskazań poprzez badania laboratoryjne albo jak w przypadku benzyn - analizatory "on line". Na podstawie wyników następuje kwalifikacja i produkt otrzymuje świadectwo jakości. Dopiero wtedy zawartość zbiornika jest kierowana do ekspedycji i może opuścić zakład. Jeśli coś jest nie tak, wyrób jest zawracany do ponownego komponowania.
Uwaga na transport
Koncerny paliwowe ze względu na specyfikę transportu mają prawo obawiać się, by jakość ekspediowanych produktów nie uległa w drodze "nieprzewidzianym zmianom". Transport odbywa się głównie trzema drogami - koleją, samochodami (cysternami) i rurociągami. Wydawać by się mogło, że pomiędzy zakładem produkcyjnym a środkiem ekspedycji nic się wydarzyć nie może i kontrolowanie jakości jest bezpodstawne. Jednak by wyeliminować wątpliwości, przeprowadza się dodatkowe badania. W przypadku przewozu koleją, po napełnieniu cystern ponownie pobierane są próbki i wystawiane świadectwa jakości, które dołączane są do dokumentacji, by zarówno ekspediujący, jak i przewoźnik mieli pewność, że wszystko jest w porządku. Podobne procedury obowiązują przy załadunku do cystern samochodowych, ale w tym wypadku za zbadanie, klasyfikację i odpowiednie certyfikaty odpowiada obsługa terminalu nalewczego. Kontrola jakości jest również przeprowadzana w rurociągach. Zdecydowana większość rurociągów należy do państwowego PERN (Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych). W przypadku tego środku transportu pobierane są próbki, plombowane zasuwy, sprawdzana temperatura. Jedna próbka jest badana, a druga zostaje zalakowana i przekazana do archiwum, gdzie jest przechowywana przez 6 tygodni. Gdy firma ma już pewność, że paliwo utrzymuje standardy jakościowe, dopiero wtedy zaczyna się tłoczenie.
Badanie
w bazach magazynowych