Przebieg wczorajszej sesji to przede wszystkim reakcja rodzimych inwestorów na poniedziałkowe sesje w USA, gdzie odnotowano pokaźny wzrost indeksów po publikacji lepszego od oczekiwań poziomu wskaźnika koniunktury. Wczorajsze dane dotyczące dynamiki produkcji przemysłowej w USA dają nadzieję na utrzymanie wzrostów tamtejszych indeksów, a tym samym na dalszą poprawę notowań w Polsce. Indeks WIG20 otworzył się z niewielkim oknem hossy i przez pozostałą część sesji podlegał niewielkim wahaniom. Mimo że zamknięcie sesji nastąpiło na plusie, to jednak niski wolumen obrotu umniejsza nieco rangę odnotowanej zwyżki.
W średnim terminie można jednak zaobserwować oznaki słabnięcia tendencji wzrostowej. Wyraźnie widać, że brak czynników wzmacniających stronę popytową sprawia, iż rynek obsuwa się pod własnym ciężarem. Na wykresie indeksu rysuje się niewielka formacja podwójnego szczytu, której linia szyi stanowi najbliższe wsparcie na wysokości 1205 pkt. W przypadku przełamania tego poziomu, należy oczekiwać spadku kursu indeksu przynajmniej do poziomu około 1170 pkt. Nie można również wykluczyć, że obserwowane wyhamowanie to krótkotrwała konsolidacja, która przyjmie postać formacji kontynuacji trendu. Przyjmując taki scenariusz, można oczekiwać dalszego wzrostu indeksu w niedalekiej przyszłości.
Wskaźniki techniczne w większości ostrzegają przed ryzykiem wystąpienia korekty. MACD wyhamował zwyżkę i aktualnie stabilizuje się na relatywnie wysokim poziomie. RSI nadal znajduje się ponad swą linią trendu wzrostowego, jednak kilka sesji temu opuścił strefę wykupienia. Wskaźniki Price ROC czy CCI nie dają jednoznacznych sygnałów, natomiast interesująco przedstawia się Williams'%R, który od początku maja przebywa w strefie wykupienia.
Na rynku brakuje czynników, które mogłyby wywołać jakieś silniejsze ruchy. Można odnieść wrażenie, że od dłuższego czasu polska giełda charakteryzuje się specyficzną "znieczulicą" - świadczy o tym chociażby brak jakiejkolwiek reakcji na ostatnie zamieszania polityczne. Może w trakcie prac nad przyszłorocznym budżetem rynek wykaże się jakąś wrażliwością.