Lufthansa - trzecie w Europie linie lotnicze - poniosły w I kw. 2003 roku stratę na poziomie netto 356 mln euro. Jest to prawie dwa razy więcej niż rok wcześniej. Było to wywołane drastycznym spadkiem liczby klientów w wyniku niepewnej sytuacji geopolitycznej oraz epidemią SARS.
Jak podaje kierownictwo spółki, sytuacja powoli zaczyna się jednak poprawiać. W maju Lufthansa odnotowała wzrost liczby klientów o 1,4%, wobec tego samego miesiąca 2002 r. Zapełnionych było prawie 75% miejsc, jakimi dysponuje w swoich samolotach niemiecka firma. Głównie wynikło to jednak ze zmniejszenia liczby połączeń. Wciąż jednak spadało natężenie ruchu, mierzone w pasażerokilometrach. Na wszystkich liniach średni spadek wyniósł 4,9%, na liniach dalekowschodnich 25,5%. Wartości te są gorsze niż w British Airways, gdzie odnotowano wzrost o 2,1%, ale lepsze niż w Air France.
Lufthansa podaje, że w ostatnich tygodniach negatywna tendencja powoli odwraca się. - Liczba sprzedawanych biletów na wakacje coraz szybciej rośnie, poprawia się także ruch z Dalekim Wschodem - powiedział Bloombergowi Hans Breil, zarządzający z Agid Investment we Frankfurcie. Decyzja o zmianie prognozy miała zostać podjęta na wczorajszym WZA Lufthansy. Jednocześnie dokonano zmiany na stanowisku prezesa. Juergena Webera zastąpił Wolfgang Mayrhuber.
Poprawę koniunktury widać także w branży turystycznej. Po 16-proc. wzroście straty netto w I kw. 2003 r. TUI - największe biuro podróży w Europie - oczekuje poprawy wyników w nadchodzących miesiącach. Coraz wolniej spada liczba turystów wykupujących wycieczki zagraniczne. Ostatnie dane wykazały spadek o 10,7%. Wcześniej było to ponad 15%. Thomas Cook - druga firma na liście za TUI - podała natomiast, że liczba klientów wzrosła o 8,1% od czasu zakończenia wojny w Iraku i minięcia apogeum SARS.
- Komentarz