W drugiej połowie ubiegłego roku byliśmy świadkami w zasadzie nieustannej walki pomiędzy kupującymi a stroną podażową. Szła ona o pokonanie bardzo silnego oporu wyznaczanego przez prostą, kreśloną po wierzchołkach z lat 1998 i 2000. Na wykresie dziennym stanowiła ona (i dotąd stanowi) główną linię trendu spadkowego. Przy nieznacznej aktywności inwestorów została ona nawet naruszona, ale popytowi nie udało się jej pokonać. Spadki, które przyszły w następstwie nieudanego testu, potwierdziły jedynie jej znaczenie.
Spadek kursu o połowę
Doprowadziło to do odnotowania w lutym lokalnego minimum na wysokości 17 zł, co oznaczało spadek wartości akcji o połowę. Od tego czasu obserwujemy konsolidację w obszarze pomiędzy 17 i 23 zł. Jej szerokość wynosi zatem ok. 6 zł albo 35%.
W średnim terminie otrzymaliśmy wiele negatywnych wskazań ze strony tygodniowych wskaźników technicznych. MACD silnie "zanurkował" poniżej poziomu równowagi, zaś RSI i Ultimate utworzyły dosyć regularne trendy spadkowe, pod wpływem których pozostają do dziś.
Trwająca konsolidacja przybiera postać trójkąta, którego dolne ograniczenie powstaje z połączenia dołków z lutego i maja, zaś górne stanowi prosta kreślona po szczytach z kwietnia i czerwca. Wyznaczają one najbliższe wsparcie na poziomie 20 zł oraz opór na wysokości około 22,5 zł. Dopiero wybicie w jedną ze stron byłoby wiarygodnym sygnałem pozwalającym na określenie przyszłego ruchu cen. Dodatkowe wskazania płyną z obserwacji dziennych wskaźników technicznych. Nie zachęcają one do kupna akcji. MACD i RSI nie zdołały pokonać lokalnych ekstremów z kwietnia, zaś Ultimate naruszył ten poziom, po czym rozpoczął dynamiczny ruch na południe.