Vistula radzi sobie z obsługą zobowiązań - mimo gigantycznych strat, jakie poniosła, realizując projekt Artisti Italiani (budowa salonów i sprzedaż odzieży pod tą marką). Nie jest jednak w stanie spłacić wszystkich wymagalnych długów. Kumulacja płatności wynikających z zobowiązań do wykupu weksli wystawionych na rzecz dostawców towarów i usług w ramach AI skłoniła ją do złożenia wniosku o układ. - Chcemy się ochronić przed wierzytelnościami związanymi z Artisti Italiani. Chcemy też uzyskać w ten sposób lepszą pozycję negocjacyjną - przyznawał niedawno w rozmowie z PARKIETEM Mieczysław Starek, członek zarządu spółki.
Sąd oddalił jednak wniosek o układ. Uznał, iż okoliczności, na które powołała się Vistula - straty związane z AI oraz nielegalne wprowadzenie do obrotu weksli poręczonych przez giełdową spółkę, a związanych z realizacją tego przedsięwzięcia - nie stanowią wystarczających przesłanek do otwarcia postępowania. Zarząd Vistuli zamierza niezwłocznie złożyć zażalenie na tę decyzję.
Spółka do końca czerwca ma czas, aby się porozumieć z największymi wierzycielami - instytucjami finansowymi - w sprawie restrukturyzacji zobowiązań (zależy jej przede wszystkim na prolongacie spłaty). Pozytywna decyzja w sprawie układu istotnie wzmocniłaby jej pozycję negocjacyjną. Tym bardziej że po ostatnim walnym istnieje szansa na ostateczną likwidację dwuwładzy w firmie i uporządkowanie jej spraw korporacyjnych. Dla głównych wierzycieli jest to warunek przystąpienia do negocjacji.
Vistula winna jest BRE, BPH PBK, Bankowi Zachodniemu WBK, WestLB oraz Deutsche Forfait w sumie około 36 mln zł. Dwa ostatnie podmioty mają wierzytelności z tytułu weksli przejętych m.in. od firmy Intraco Monte Carlo, której reprezentantem był kontrowersyjny grecki biznesmen George Tsagamilis. Intraco było kontrahentem Vistuli w ramach projektu Artisti Italiani. Projekt popierali zagraniczni akcjonariusze spółki, w tym H.I.P. Holding i Bosta, związane z...Georgem Tsagamilisem. Po ostatnim WZA spadły szanse Holendrów na ponowne przejęcie kontroli nad Vistulą. Spółka jest w rękach polskich akcjonariuszy, m.in. PZU i BRE, a kieruje nią "polski" zarząd na czele z M. Wójcikiem. Holendrzy próbują jednak przed sądem podważyć legalność WZA.
Zwyczajne walne odwołane