- Sprawę Konga rozważyliśmy bardzo dokładnie i ostrożnie, biorąc pod uwagę cztery warianty jej rozwiązania. Podlegały one ocenie kilku renomowanych firm eksperckich, specjalizujących się w ocenie ryzyka inwestycji oraz naszego wewnętrznego zespołu. Po przeanalizowaniu projektu Kimpe wszyscy rekomendowali powrót do Konga - powiedział Stanisław Speczik, prezes KGHM.
Decyzja o rozpoczęciu inwestycji w Afryce zostanie podjęta po spełnieniu dodatkowych warunków. Jednym z nich jest podpisanie umowy cesji, dotyczącej przeniesienia części praw do eksploatacji złoża Kimpe na rzecz należącej do polskiego koncernu spółki KGHM Congo. - Zgodnie z naszymi wyliczeniami, instalacja, którą chcemy zbudować w Kongu, przerobi nasze zapasy kobaltu w ciągu 5 lat. W tym czasie zwróci się koszt jej budowy. Instalacja może funkcjonować 20 lat, co oznacza, że przez kolejne 15 będzie przynosić spółce korzyści - stwierdził prezes S. Speczik.
KGHM kupił złoże w Kimpe w 1997 r., kiedy prezesem spółki był Stanisław Siewierski, do niedawna zastępca S. Speczika. Po zmianie zarządu, prezes Marian Krzemiński wstrzymał inwestycje. W 1999 r. spółka na projekt kongijski utworzyła ponad 150 mln zł rezerw.