Do tej pory PZU, potentat na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych, bardzo zachowawczo podchodził do cen sprzedawanych polis. Starał się przede wszystkim utrzymać wysoki dodatni wynik techniczny (z podstawowej działalności) na portfelu komunikacyjnym. To zrozumiałe, bo daje on blisko 70% przychodów ze składek. Jednak agresywna polityka cenowa konkurentów sprawiła, że tylko w I kwartale zakład stracił blisko 204 mln (8,2%) przypisu składki, głównie za sprawą obowiązkowego komunikacyjnego OC. PZU odczuł to bardzo boleśnie, tym bardziej że np. tylko w styczniu zwyczajowo zbiera około 30% rocznego przypisu z tych polis. - Dynamika przypisu składki stale się poprawia i na koniec maja wynosiła już około 96% - powiedział wczoraj PARKIETOWI Dariusz Szczepański, dyrektor biura obsługi klienta indywidualnego PZU.

Jednak na bardziej radykalną odpowiedź PZU na działania konkurencji przyszło nam czekać blisko trzy miesiące. Od połowy czerwca ubezpieczyciel wprowadził nowe stawki na autocasco, niższe średnio o 10-20%. Złagodził warunki dla młodych klientów, zwiększył zakres ochrony w ramach tej samej ceny. Wczoraj poinformowano o obniżce cen w ubezpieczeniu OC. Ma wynieść średnio 9%. Na dodatkowe 5% zniżki mogą liczyć właściciele dieslów oraz samochodów o pojemności ponad 2,2 dm3, nie starszych jednak niż 4 lata. - Dyrektorzy oddziałów regionalnych będą mogli również wprowadzać twz. zniżkę marketingową, która pozwoli im elastycznie dostosowywać ofertę do warunków lokalnej konkurencji - twierdzi dyrektor Szczepański. Przyznał, że może ona wynosić nawet 20-30%. Zastrzegł jednak, że zniżki zatwierdzać będzie każdorazowo centrala spółki.

Według niego, wprowadzone obniżki mają przekonać klientów do odejścia od konkurencji, powstrzymać ich odpływ z PZU oraz zachęcić osoby, które do tej pory ignorowały obowiązek ubezpieczenia w zakresie OC do zakupu tej polisy. - Naszym celem jest powrót do stanu sprzed 2003 r. - wyznał. Aby to osiągnąć, agenci PZU będą musieli się mocno napracować, bo skala obniżek jest spora - trzeba ją będzie zrekompensować nową składką. Na koniec roku PZU planuje zmasowaną kampanię marketingową, która ma pomóc odzyskać klientów, których zakład stracił na początku br.