Wtorkowe notowania pozostawiły po sobie mieszane uczucia. Z jednej strony, na wykresie WIG20 powstała niewielka luka bessy. Kupujący nie byli w stanie jej domknąć, choć brakowało do tego bardzo niewiele. Z drugiej, podaż nie doprowadziła do przetestowania kluczowego w krótkim terminie wsparcia na wysokości 1226 pkt. Tutaj znajduje się szczyt z pierwszej połowy czerwca, a także przebiega linia prawie dwumiesięcznej zwyżki. Zamknięcie poniżej 1226 pkt będzie czytelnym sygnałem zmiany układu sił na rynku. To zdecydowanie oddali szanse na skuteczny atak na grudniowe maksimum przy 1256 pkt.

Warto zwrócić uwagę na przebieg dziennego Stochastica. Od ponad miesiąca znajduje się on w strefie wykupienia. Ostatni raz tak długo w tym obszarze przebywał w I kw. 2000 r. Względem ostatniego szczytu na indeksie utworzyła się negatywna dywergencja. Na tym oscylatorze to dość rzadkie zjawisko. Teraz jest on coraz bliżej powrotu do strefy neutralnej, co odczytywać należało będzie jako sygnał sprzedaży. W takim wariancie w niedługim czasie zobaczylibyśmy WIG20 na wysokości 1180 pkt.

O dużym wykupieniu rynku informuje również tygodniowy Stochastic. Tutaj także jesteśmy coraz bliżej sygnału sprzedaży, jakim stałoby się przecięcie linii sygnalnej. Łącząc wskazania oscylatora w ujęciu dziennym i tygodniowym można zakładać, że spadek WIG20 poniżej 1226 pkt będzie zwiastował zmianę nie tylko krótko, ale i średniookresowej tendencji.

Trudniej jest określić konsekwencje przełamania 1256 pkt. Ponowiłoby to zalecenie kupna akcji największych spółek. Jednak niekoniecznie musiałoby to oznaczać trwały ruch w górę. Tuż powyżej, przy 1285 pkt, znajduje się silna bariera podażowa. Jest ona wyznaczana przez 61,8-proc. zniesienie przeceny z I połowy ub.r., a także dołek z maja 2002 r. Dlatego przy ewentualnym przekroczeniu grudniowego szczytu warto zwrócić szczególną uwagę na aktywność inwestorów i szerokość zwyżki. Jeśli będą one niewielkie, otrzymamy sygnał, że taki ruch może być spowodowany chęcią dystrybucji papierów, a nie jest wyrazem siły kupujących.